Na rowerze do Tybetu

Region

Dwóch studentów pochodzących z Piastowa postanowiło dokonać rzeczy niezwykłej – w ciągu siedmiu tygodni chcą przejechać na rowerze Nepal, Chiny i Tybet. To nie pierwsza taka wyprawa rowerowych zapaleńców.

Amir Mazloum jest studentem Akademii Obrony Narodowej i – jak sam podkreśla – wielkim miłośnikiem turystyki rowerowej. Pochodzi z Piastowa. Dla członków Akademickiego Związku Sportowego Środowisko Warszawa co roku organizuje wycieczki rowerowe. Jego kolega, Michał Zduniak, nazywany przez przyjaciół Zduniem, to student V roku Wydziału Mechanicznego Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej, ma 25 lat. Poza turystyką rowerową jego hobby to fotografia, narciarstwo i muzyka rockowa. Michał i Amir wpadli na pomysł, by na rowerze wyruszyć poza granice Polski. Od tamtej pory ich dewiza życiowa to: „Zwiedzić jak najwięcej, mieć przy tym jak najwięcej radości i udowodnić całemu światu, jak fajny jest rower”.

Paryż, Wenecja, Norwegia…

Do tej pory Michał i Amir odbyli trzy wyprawy rowerowe po Europie: w 2008 r. byli w Wenecji, a w 2009 r. przez Alpy i Szwajcarię udali się do Paryża. Pokonali wtedy na rowerach prawie  3,5 tys. km. Tę wyprawę wspominają szczególnie miło, gdyż udało im się wtedy pomóc niepełnosprawnemu Maćkowi z Pruszkowa. Dzięki reklamom, które wykupili na ich koszulkach sponsorzy, zapłacili za schodołaz – urządzenie, za pomocą którego rodzice nie muszą znosić chłopca z trzeciego piętra. W ubiegłym roku w ciągu 27 dni przejechali 2,5 tys. km w mroźnej Skandynawii. Wyruszyli z Helsinek i przez norweskie fiordy dotarli aż do Narwiku.

Pora na Azję

W tym roku Michał i Amir planują zorganizować wyprawę rowerową na Środkowy i Daleki Wschód, która ma obejmować Nepal, Chiny i Tybet. W ciągu siedmiu-ośmiu tygodni w lipcu i sierpniu chcą przebyć dystans około 3,5 tys. km. Swoją przygodę zamierzają rozpocząć w chińskim mieście Changdu, do którego chcą dostać się samolotem. Kolejne odcinki przeprawy to przełęcze i płaskowyże tybetańskie. Średnie położenie Tybetu to 3 500 m n.p.m., zatem młodzi podróżnicy podejmują się nie lada wyzwania. W Tybecie chcą zwiedzić stolicę – Lhasę i słynny pałac dalajlamy Potala. Ich ostateczny cel to przemierzenie pasma Himalajów najwyższą drogą świata na wysokości około 5 500 tys. m, wizyta w stolicy Nepalu – Katmandu, a stamtąd powrót samolotem do Polski.

Po co oni tam jadą?

– Przede wszystkim po to, aby spełnić swoje marzenia, poznać inne tradycje, ludzi, kulturę. To nas nakręca – mówi Michał Zduniak. Ale to nie jedyny cel rowerzystów. Zarówno Michał, jak i Amir od dwóch lat należą do stowarzyszenia „Możesz”, które ma na celu dbanie o psychoprofilaktykę i rozwój dzieci i młodzieży. Zachęcają młodzież do aktywnego spędzania wolnego czasu. Studenci podkreślają, że ich wyprawy rowerowe to również pomoc osobom potrzebującym. Gazeta WPR objęła patronat medialny nad imprezą.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.