Moją pasją są wyścigi

Pruszków

Rozmowa z RAFAŁEM ŁYKO, mieszkańcem Pruszkowa, który startuje w wyścigach motocyklowych.

Jak rozpoczęła się twoja przygoda z wyścigami motocyklowymi?
– Dawno temu zacząłem przygodę z normalną jazdą motocyklem po ulicach. Ale mi to nie wystarczało. Jako że miasto nie jest odpowiednim miejscem do ścigania, postanowiłem pojechać na trening, który odbywał się na jednym z torów. Niedługo później wystartowałem w motocyklowym Pucharze Polski. W 2007 r. debiutowałem na pojeździe marki Suzuki GSX-R Cup. Zająłem wtedy drugie miejsce w klasyfikacji ogólnej.

Od tamtej pory ścigasz się regularnie?
– Nie. Niedługo potem musiałem przerwać ściganie się z powodów osobistych. Przez kilka lat prawie w ogóle nie jeździłem na motocyklach. Wróciłem do wyścigów w tym roku. Gdy wystartowałem w pierwszym wyścigu Pucharu Polski (w maju) udało mi się osiągnąć ponad 20-sekundową przewagę nad drugim zawodnikiem. Zacząłem dublować tych z końca stawki.

Przez kilka lat prawie w ogóle nie jeździłeś na motocyklach. Teraz wróciłeś i osiągasz sukcesy. Jak to możliwe?
– Szczerze? To nie wiem (śmiech). Uwielbiam się ścigać, rywalizować i odczuwać ten dreszczyk emocji. Ale myślę też, że mam sporo pokory. Bywało, że upadałem, nawet nie kończyłem wyścigów. Jednak staram się wyciągać z tego lekcje, nie zrażać się. Wsiadam i jadę dalej.

Na jakiej jesteś obecnie pozycji?
– Sporo zależy od wyścigu na Słowacji, który odbędzie się już niebawem, w ostatni weekend września. Jeśli dobrze pojadę i nie zdarzy się nic złego, to zapewne stanę na najwyższym podium.

Opowiedz na jakim sprzęcie się ścigasz.
– Aktualnie startuję w Pucharze Polski i lidze europejskiej na motocyklu BMW S1000 RR. To dobry i dość mocny sprzęt, który jest niemalże w specyfikacji seryjnej. W mojej klasie nie modyfikujemy zbyt mocno motocykli. To są drobne zmiany, takie jak np. inne owiewki, elektronika.

Jakie są twoje dalsze plany związane z wyścigami?
– W następnym sezonie chcę wystartować w Mistrzostwach Polski. Natomiast docelowo chciałbym ścigać się w zawodach angielskich, gdzie zawodnicy prezentują naprawdę wysoki poziom. Obecnie jakbym nie dojechał ostatni to już bym się cieszył (śmiech).

Czy uprawianie takiego sportu jak wybrane przez ciebie wyścigi motocyklowe to łatwa sprawa? Pytam o kwestie organizacyjne, dostępność torów, o mechaników itd.
– W Polsce jest to twardy orzech do zgryzienia. Niestety, nie mamy wielu torów, tak naprawdę, dość profesjonalny jest tylko jeden – ten w Poznaniu. Żeby wykonać trening trzeba jechać daleko. W bliskiej okolicy motocykliści nie mają gdzie poszaleć, zwiększyć swoich umiejętności i może dlatego przenoszą swoją pasję na ulicę. To duży problem. Natomiast z częściami do motocyklu, mechanikami i organizacją jako taką nie ma większych kłopotów. Pakujesz motor na przyczepkę, wsiadasz w samochód i jedziesz!

Rozmawiał: SEWERYN DĘBIŃSKI

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.