Miśki zostały przekazane strażakom

Region

We wtorek przed południem przedstawiciele naszej redakcji „podrzucili” do siedziby pruszkowskiej straży pożarnej małych pomocników. Szeregi komendy zasiliły... pluszaki, które do nas przynosiliście.

Akcja „Twój miś może zostać ratownikiem” dobiegła końca. Nasi Czytelnicy hojnie przynosili różnego rodzaju miśki do redakcji Gazety WPR i portalu WPR24.pl , za co serdecznie Wam dziękujemy. Zgodnie z zapowiedziami 31 stycznia postanowiliśmy przekazać zebrane dary. Było ich aż tyle, że miśki musieliśmy przetransportować busem. W jakim celu trafiły one do strażaków? Maskotki będą wręczane dzieciom poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych, pożarach lub jeszcze innych niebezpiecznych zdarzeniach. Wręczenie „misia ratownisia” zwiększa poczucie bezpieczeństwa i skutecznie odwraca uwagę maluchów od tego co dzieje się wokół.

Po godz. 11.00 przyjechaliśmy na miejsce. Otworzyliśmy drzwi od pojazdu i spytaliśmy: Czy to zadowalająca ilość maskotek? – Jest ich naprawdę sporo. Zawołam kolegów, by pomogli nosić worki – odpowiedział jeden ze strażaków. – Serio czytelnicy postarali się – dodał.

Strażacy nie spodziewali się, że akcja będzie miała aż taki odzew, co podkreślił w rozmowie z nami rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej st. kpt. Karol Kroć. – Nie będzie przesadą jeśli powiem, że nie spodziewaliśmy się takiego zaangażowania ze strony ludzi. Na początku były to pojedyncze zabawki, później sukcesywnie z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień było ich coraz więcej. Maskotki przynosili nam wszyscy, od placówek oświatowych po różne inne  instytucje czy firm. Jeśli chodzi o takie jednorazowe przekazanie to od państwa otrzymaliśmy ich najwięcej. Ogółem miśki, które zebraliśmy do tej pory możemy liczyć w setkach. Choć mamy nadzieję, że będziemy ich używać jak najrzadziej, w takim sensie, żeby tych niebezpiecznych zdarzeń było jak najmniej – mówi rzecznik pruszkowskich strażaków.

Taki z pozoru zwykły miś może zdziałać naprawdę wiele. – Poprzez podarowanie dziecku maskotki możemy uzyskać przede wszystkim lepszy kontakt. Żeby czegokolwiek dowiedzieć się od takich maluchów np. ocenić ich stan zdrowia jeśli są poszkodowani potrzebujemy dobrego kontaktu, a jak wiadomo stres, te przykre doświadczenia powodują, że dziecko często nic nie mówi. Wtedy strażak pyta malucha: Czy chcesz misia? Zazwyczaj pada prosta odpowiedź „tak” i zaczynamy nawiązywać kontakt, odwracać uwagę dziecka od nieprzyjemnych, a czasami nawet traumatycznych zdarzeń – wyjaśnia st. kpt. Karol Kroć.

Co ciekawe strażacy nie od dziś jeżdżą z maskotkami, a jeśli ktoś przegapił ramy czasowe akcji „Twój miś może zostać ratownikiem” to, nic nie szkodzi. Misie będą przyjmowane nadal w strażackich jednostkach. – Jeździmy z misiami od kilkunastu lat, zawsze były na wyposażeniu naszych pojazdów. Dotychczas kupowaliśmy je ze swoich środków. Serdecznie dziękujemy każdej osobie czy też instytucji, które przekazały nam pluszaki. Z pewnością bardzo pomoże to w naszych codziennych obowiązkach – podkreśla Kroć.

 

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.