Milanowski basen. Niewysoka frekwencja podczas konsultacji

Milanówek

Wydawałoby się, że odkryty basen w Milanówku to bardzo ważny temat dla mieszkańców. Tymczasem na konsultacjach w tej sprawie, które zorganizował urząd, można było spotkać dotychczas niewiele osób. Przypominamy, że rozmowy potrwają do 30 sierpnia.

O milanowskim basenie piszemy nie pierwszy raz. W przeszłości artykuły o tym obiekcie wywoływały wiele reakcji wśród internautów. Jedni tęskniąc za basenem, który funkcjonował od wielu, wielu lat obwiniali burmistrza za jego zamknięcie. Inni podzielali zdanie władz, że był to niebezpieczny i zniszczony obiekt. Postanowiliśmy więc sprawdzić jaki odzew będą miały konsultacje na ten temat. Rozmowy rozplanowano na cztery dni. Tymczasem dwa spotkania za nami, a mieszkańców zainteresowanych tematem jak na lekarstwo.

28 sierpnia można było policzyć zaledwie kilkanaście osób. Jak było dzień wcześniej? – Pierwszego dnia rozmów pojawiło się około 20 osób, a drugiego około 15 – powiedziała nam burmistrz Milanówka Wiesława Kwiatkowska. – Były to fajne i merytoryczne dyskusje, ci którzy przyszli byli od początku do końca – dodaje.

Pytamy więc, co będzie efektem tych spotkań. Czy zostaną podjęte konkretne decyzje? – Dzisiaj żadnych decyzji dotyczących tego terenu nie ma możliwości podjąć, przynajmniej ja takich nie podejmę. Nie po to o tym rozmawiam z mieszkańcami, żeby teraz pójść na radę miasta i powiedzieć: „słuchajcie Radni, koniecznie trzeba wybudować nowy basen”. Ja to wiem od przynajmniej trzech lat – odpowiada Wiesława Kwiatkowska. – Jestem atakowana personalnie, że został zamknięty stary, rozwalający się, grożący bezpieczeństwu ludzi wrak i nic więcej z tym nie zrobiła. Chciałam pokazać mieszkańcom, że to nie jest takie proste, by z dziury w ziemi wybudować basen – wyjaśnia.

Pół roku temu miasto wykonało studium wykonalności, o czym zresztą informowaliśmy. Przedstawiono plan kompleksowej modernizacji całego terenu przy ul. Sportowej. Miałby powstać nie tylko basen, ale i lodowisko. Ale… to kosztuje. – Wariant podstawowy, czyli zwykły basen z podgrzewaną wodą, plac wodny i lodowisko, które okazało się niezbędnym elementem tego terenu to jest wydatek rzędu minimum 18 mln zł – podkreśla burmistrz Milanówka. – Tylko czy decyzja wydania przynajmniej 18 mln zł, która spowoduje, że ten teren będzie miał oblężenie dwa miesiące w ciągu wakacji i powiedzmy w czasie funkcjonowania lodowiska ok. cztery i pół miesiąca będzie dobra? Czy stać nas na to żeby wydać taką kwotę? Ja zadaje sobie takie pytanie. Stąd spotkania i rozmowy na ten temat z mieszkańcami – mówi Wiesława Kwiatkowska.

Skąd tak niska frekwencja podczas gdy temat wywołuje lawinę komentarzy w mediach? Trudno stwierdzić. Przypominamy, że spotkania potrwają 30 sierpnia (czwartek). Można w nich uczestniczyć w godz. 16.00-18.00. Spotkania odbywają się przy ul. Sportowej, na terenie basenu.

Dodatkowo miasto-ogród przygotowało ankietę dotyczącą zagospodarowania tego miejsca. Na stronie Milanówka znajdziecie cztery wizualizacje wariantów modernizacji terenu i studium wykonalności. Ankietę i wspomniane dokumenty znajdziecie wchodząc tutaj.

Tymczasem basen można obejrzeć jedynie przez dziurę w płocie:

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.