Mieszkańcy zawiązali spółkę wodną

Region

Mieszkańcy Żbikowa mieli dość lokalnych podtopień w ich dzielnicy. Zawiązali pierwszą  Pruszkowie wodną. Dzięki temu będą mogli starać się o dotacje na uregulowanie gospodarki wodnej.

Problem zalanych podwórek, wody stojącej w piwnicach po większych opadach deszczu czy zimowych roztopach, to sprawa, która trapi także mieszkańców Pruszkowa. Jedną z przyczyn lokalnych podtopień jest zła kondycja systemów melioracyjnych. Nie przywiązywano wagi do ich modernizacji m.in. dlatego, że mieliśmy dość suche lata. Gdy przyszły częste i obfite opady, powrócił problem konieczności naprawy systemów melioracyjnych.

Żbików prekursorem
Mieszkańcy Żbikowa po kilku spotkaniach, na których omawiano skalę lokalnych podtopień, postanowili zawiązać spółkę wodną. Formalnie istnieje ona od kwietnia. Jej przewodniczącym został mieszkaniec tej dzielnicy i pruszkowski radny Józef Moczuło. Przyznaje on, że zwrócono się do niego z prośbą o wsparcie merytoryczne przy zawiązaniu spółki. – Pomogłem głownie formalnie, zbierając niezbędne dokumenty do rejestracji – mówi radny Moczuło i zaznacza, że motywacja by utworzyć spółkę, była oczywista. – Ludzie mieli dość zalewania tych terenów. Wszystko przez zły stan drenów i rowów melioracyjnych niekonserwowanych prze lata. Powstanie takiej struktury daje możliwości starania się o dofinansowanie u starosty, władz Pruszkowa czy w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wszystko po to, by uporządkować stan rowów i drenów oraz odwodnić teren – dodaje przewodniczący spółki wodnej.

Grupa może więcej
Pojedynczy mieszkaniec nie może liczyć na przyznanie pieniędzy z powiatu lub miasta. Jednocześnie wyrywkowe prace naprawcze na jednej działce nie na wiele się zdadzą, jeśli dren melioracyjny nie zostanie udrożniony na całej długości. Przewodniczący Moczuło informuje, że o pozyskanie dotacji z powiatu spółka starać się będzie w przyszłym roku. – Jednym z warunków wnioskowania o nią jest ściągalność składek opła-canych na rzecz spółki na poziomie 50 proc. A spółka zawiązała się w kwietniu, więc trudno o tak wysoką ściągalność na tym etapie – tłumaczy Józef Moczuło. Mieszkańcy nie czekają tylko na przyznanie pieniędzy – już działają. Wynajęli koparki, by oczyścić i udrożnić rowy. Zebrali dziewięć kontenerów śmieci, które w nich zalegały.

Wiedzą, czego chcą
Spółka wodna Żbików opracowała już zarys prac. Najważniejsze to odtworzenie starej sieci drenacyjnej, zmodernizowanie wszystkich istniejących rowów odwadniających, a później bieżąca konserwacja. Omawiane też jest wpuszczenie kamery w rury, by sprawdzić ich drożność. Trwają też prace kosztorysowe.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.