Mieszkańcy żądają naprawienia dróg

Region

Prace prowadzone przy budowie autostrady A2, przebiegającej przez północne dzielnice Pruszkowa i okoliczne miejscowości, powodują stałe utrudnienia na lokalnych drogach. Sytuacja dotyczy większości dróg i ulic w tym rejonie – Parzniewska, Przejazdowa, Żbikowska, Duchnicka, Żytnia są praktycznie nieprzejezdne.

Ciężki sprzęt budowlany i niezliczone ilości poruszających się po nich kilkudziesięciotonowych ciężarówek niszczą i dewastują resztki asfaltu, a także skutecznie rozjeżdżają drogi gruntowe i ulice, uniemożliwiając mieszkańcom dojazd do własnych posesji. Na pogorszenie stanu dróg i ulic ma również wpływ podnoszący się poziom wód gruntowych i roztopy spowodowane stosunkowo wysoką temperaturą. Studzienki mające odprowadzać nadmiar wód są zatkane i niedrożne, a pola zalewane. Podwórka i gruntowe drogi ulegają rozmiękczeniu. Przejeżdżające nimi wywrotki, koparki i ciężki sprzęt budowlany powodują, że nie sposób pokonać je zwykłym autem osobowym.

– To co się tu dzieje, to prawdziwy horror – mówi Piotr Prędkiewicz, mieszkaniec ul. Duchnickiej. – Po ostatnich roztopach większość ulic i dróg jest praktycznie nieprzejezdna. Auta grzęzną w błocie po osie, a doły i dziury w jezdniach zagrażają nie tylko pojazdom, ale także zdrowiu i życiu mieszkańców. Zniszczona jest większość dróg na całym przylegającym do budowy terenie. Woda z pól zalewa nam piwnice.

Mieszkańcy zwrócili się do zarządców dróg i służb porządkowych, by za ich pośrednictwem wymóc na wykonawcach robót umożliwienie dojazdu do własnych domów. We wtorek 18 stycznia przeprowadzona została wizja lokalna, mająca stwierdzić aktualny stan dróg i możliwość rozwiązania problemu. W spotkaniu z mieszkańcami wzięli udział Andrzej Kurzela, wiceprezydent Pruszkowa, Elżbieta Korach, naczelnik Wydziału Inwestycji, Remontów i Infrastruktury Technicznej Urzędu Miejskiego w Pruszkowie, przedstawiciele firm wykonawczych Strabag i Budimex, a także policji i straży miejskich Pruszkowa i Ożarowa.

Nie pojawił się nikt z reprezentantów zarządców dróg powiatowych ani wojewódzkich. W rezultacie prowadzonych negocjacji przedstawiciele wykonawców obiecali doprowadzić drogi, z których korzystają, do takiego stanu, aby mieszkańcy ulic położonych w pobliżu budowy mogli dotrzeć bez przeszkód do swoich domostw. Gruntowny ich remont zostanie wykonany jednak dopiero po zakończeniu budowy autostrady.

– Do czasu zakończenia prac możemy jedynie wykonywać doraźne naprawy. Nie ma bowiem sensu remontować nawierzchni, której stan w trakcie trwania robót będzie narażany na pogorszenie – wyjaśnia Mariusz Gładki, przedstawiciel Budimexu. – Tymi drogami poruszają się liczne ciężarówki firm transportowych dowożące towary do pobliskich hurtowni i magazynów. Nasze pojazdy są jednymi z wielu, ale to wyłącznie nam przypisuje się dewastację nawierzchni dróg i ulic. Zapewniamy mieszkańców, że poprawimy ich stan na tyle, aby mogli korzystać z nich bez przeszkód i utrudnień – oświadczył na zakończenie wczorajszego spotkania. Również Andrzej Kaleta, przedstawiciel firmy Strabag, potwierdził wolę naprawienia nawierzchni przez wykonawców autostrady.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.