Grodziszczanie nie chcą wytwórni asfaltu

Region

W dzielnicy Łąki w północno-zachodniej części Grodziska Mazowieckiego firma Machpol ma zamiar wybudować wytwórnię mas bitumicznych. Z uwagi na pobliską autostradę A2 lokalizacja zakładu jest dla przedsiębiorcy bardzo dogodna. Nieco mniej dla mieszkańców pobliskich osiedli mieszkaniowych. Większość z nich o pomyśle oficjalnie nic nie wie. Dowiadują się z krążących plotek.

– Mimo, że mieszkam zaledwie 100 metrów od tego terenu, dowiedziałem się o tym przypadkiem, u fryzjera – mówi nam Tadeusz Łyczko, mieszkaniec pobliskiej ul. Szwedzkiej
 
–  Oczywiście natychmiast poszedłem do Urzędu Miasta dowiedzieć się ile jest w tym prawdy, ale przez młodego, aroganckiego urzędnika zostałem prawie wyrzucony za drzwi, bo nie jestem stroną w tej sprawie. Dowiedzieliśmy się z sąsiadami, że formalne zawiadomienia dostało tylko dwunastu właścicieli kawałków łąk przyległych bezpośrednio do tego terenu. Ich właściciele w większości tu nie mieszkają, więc nie czują zagrożenia! – podkreśla mieszkaniec Łąk.

A zagrożenie jest, i to niemałe. Tego typu wytwórnie asfaltu w procesie produkcyjnym emitują dymy o intensywnym, nieprzyjemnym zapachu i szkodliwym dla zdrowia składzie chemicznym. Zdecydowanie nie powinny być lokalizowane w zamieszkanych okolicach. Wiedzą o tym najlepiej mieszkańcy Konstancina, którzy z tego typu zakładem walczą od lat.

Przeciwko inwestycji firmy Machpol protestowali już wcześniej mieszkańcy Korytowa i Żyrardowa. Udało im się powstrzymać budowę wytwórni. Teraz przedsiębiorstwo próbuje swoich sił w grodziskich Łąkac, jedak i tu mieszkańcy są przeciwni. Protest pana Łyczko i wezwanie o uznanie za stronę postępowania podpisało ponad pięćdziesięciu okolicznych mieszkańców. Protestują również lokalne organizacje społeczne i ekologiczne.

– Po wpłynięciu wniosku od inwestora rozpoczęliśmy standardową procedurę w sprawie decyzji środowiskowej i dopiero ta ocena może dać odpowiedź, czy w ogóle ta inwestycja w tym miejscu jest możliwa – odpowiada nam grodziski zastępca burmistrza, Piotr Galiński – Zarzuty mieszkańców o utrzymywanie sprawy w tajemnicy są niesłuszne. Zawiadomienia o wszczęciu postępowania wysłaliśmy zgodnie z prawem do właścicieli działek graniczących z planowaną lokalizacją zakładu. Widząc jednak reakcje pozostałych mieszkańców już w tej chwili mogę powiedzieć, że tej wytwórni tam nie będzie. Nie pozwolimy na to.

– To dla nas wspaniała wiadomość – cieszy się Łyczko słysząc od nas o zapewnieniu burmistrza – Tylko po co w takim razie cała afera, te tajemnice i nasze niepotrzebne nerwy? Jak jeden z sąsiadów wystąpił o lokalizację warsztatu naprawy samochodów na Granicznej, to powiadomiono o tym jako strony wszystkich okolicznych mieszkańców. Sprawa ciągnęła się aż dwa lata. Teraz o asfalciarni, która rzeczywiście mogłaby zatruć życie mieszkańcom tej części Grodziska, powiadomieni zostali tylko właściciele działek graniczących. Czy prawo można stosować raz tak, raz inaczej?


„Nie mam prawa głosu, a mieszkam zaledwie 100 m od tej planowanej wytwórni asfaltu!”- pokazuje Tadeusz Łyczko z ul. Szwedzkiej

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.