Mieszkańcy Bąków nie chcą kruszarni obok

Pruszków

Mieszkańcy pruszkowskiego osiedla Bąki sprzeciwiają się inwestycji planowanej na terenie sąsiedniej gminy Ożarów Mazowiecki. Chodzi o kruszarnię betonu, która miałaby powstać w miejscowości Konotopa.

Sama Konotopa nie jest licznie zamieszkana, a przez jej środek przebiega ruchliwa autostrada A2. Wydawałoby się, że jest to idealne miejsce dla kruszarni betonu. Sęk jednak w tym, że tuż obok rozwija się pruszkowskie osiedle. I choć zakład utylizujący odpady budowlane ma powstać nie w Pruszkowie, tylko w graniczącej z miastem gminie, to właśnie mieszkańcy Bąków mogą najdotkliwiej odczuć nowe sąsiedztwo.

Swoje obawy wyrazili już w piśmie skierowanym do burmistrza Ożarowa Mazowieckiego. – My mieszkańcy osiedla Bąki wnosimy protest przeciwko planom realizacji inwestycji – czytamy w nim.

Pruszkowianie wskazują na bliskie sąsiedztwo zabudowań mieszkalnych, przedszkola i planowanego kompleksu oświatowego przy ul. Jarzynowej. Przypominają, że obecność tego typu zakładu wiąże się z „odorem i fetorem generowanym przez inwestycję, uniemożliwiającym normalną egzystencję”.

Ponadto kruszarnia spowoduje hałas i pył, który szkodzi nie tylko środowisku, ale też zdrowiu.
Między odpadami typowymi (gruz, cegła, drewno, szkło) znajdują się także zwykłe odpady komunalne. Bardzo często robotnicy i mieszkańcy wyrzucają do kontenerów na odpady budowlane wszystko co im w ręce wpadnie, np. resztki jedzenia czy opakowania. W związku z tym, iż taka działalność nie wymaga zadaszenia, to wszelkie torby i inne opakowania foliowe fruwają po całej okolicy. Do resztek jedzenia schodzą się szczury i inne gryzonie. Należy też wspomnieć, że często do kontenerów wyrzucany jest azbest ze starych dachów czy izolacji. Odpady, które nie są przydatne dla prowadzonej działalności (folie, resztki jedzenia) zalegają zawsze najdłużej, gdyż firma nie posiada sprzętu do ich utylizacji – zaznacza pan Łukasz, mieszkaniec Bąków.

Działka, na której inwestycja miałaby powstać jest własnością prywatną, podobnie jak prywatna jest inicjatywa budowy zakładu. Dla tego terenu obowiązuje jednak Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP). I tu mieszkańcy Bąków upatrują szansę na skuteczne zablokowanie powstania kruszarni betonu. Bo na taką działalność musi zgodzić się gmina i musi być ona przewidziana właśnie w MPZP. I choć dwie działki o numerach ewidencyjnych 157/5 i 159/4 oznaczone są w dokumencie symbolem UP, który wskazuje tereny pod przemysł i handel, to wątpliwości czy kruszarnia betonu mieści się w tej definicji ma sam urząd gminy Ożarów.

Zgodnie z opinią wydziału geodezji, gospodarki nieruchomościami i zagospodarowania przestrzennego urzędu w Ożarowie prowadzenie działalności związanej ze zbieraniem i przetwarzaniem odpadów narusza wręcz plan zagospodarowania. – Z ustawy o odpadach wynika, że w przypadku uchwalenia planu miejscowego warunkiem zgodności (planowanego sposobu gospodarki odpadami z planem) jest dopuszczenie na danym terenie działalności typu gospodarowanie odpadami. Brak zgodności planowanego sposobu gospodarki odpadami z ustalonym w planie miejscowym przeznaczeniem terenu i sposobem jego zagospodarowania wyklucza prowadzenie takiej działalności związanej ze zbieraniem i przetwarzaniem odpadów – czytamy w opinii naczelnik Iwony Zalewskiej z Urzędu Gminy Ożarów Mazowiecki.

Stanowisko o tej treści zostało przekazane firmie EKO-RAFF, czyli podmiotowi, który kruszarnię betonu chce w Konotopie utworzyć. Czy to oznacza finał sprawy? Zdaniem mieszkańców nie. – Ta opinia jest naszą bardzo dużą podporą, ale inwestor tłumaczy, że na tym terenie nie będzie prowadził działalności polegającej na gromadzeniu odpadów typu beton i materiały porozbiórkowe i budowlane, tylko tych nieszkodliwych – mówi Ryszard Wall, mieszkaniec pruszkowskich Bąków i jeden z protestujących przeciw powstaniu zakładu.

W poniedziałek (25 stycznia) w ożarowskim urzędzie gminy odbyło się spotkanie mieszkańców Bąków, burmistrza Ożarowa i inwestora. Jak przebiegło? – To spotkanie było dla nas sukcesem, bo w moim odczuciu przekonaliśmy inwestora, który zobaczył 36 osób, z których każda reprezentowała swoją rodzinę. Zobaczył, z nami to nie są przelewki. Dało się też odczuć, że mamy poparcie burmistrza Ożarowa Pawła Kanclerza – zaznacza pan Ryszard. Dodaje jednak: – Czy uda nam się obronić, to pokaże czas.

Z większym zdecydowaniem wypowiada się ożarowski burmistrz. – Z punktu widzenia prawa tej sprawy nie ma – mówi Paweł Kanclerz. – Chciałbym się bardzo precyzyjnie wyrazić. Plan zagospodarowania przestrzennego określa, co na danym terenie może powstać. Nie otrzymaliśmy nawet konkretnie sprecyzowanego zamierzenia, tylko zapytanie wstępne czy dana działalność może wpisywać się w katalog określony w planie. Nie może. A skoro nie może, to jej nie będzie – wyjaśnia włodarz Ożarowa.

Dodaje jednocześnie: – Jeśli przyjdzie kolejny inwestor z fajnym pomysłem, który wcale nie musi odpowiadać mieszkańcom Bąków, to moja reakcja będzie już inna. Bo nie może być też tak, że mieszkańcy gminy co prawda bratniej, ale sąsiedniej, będą wpływali na zamierzenia inwestycyjne gminy Ożarów Mazowiecki, które będą realizowane zgodnie z prawem i z planem zagospodarowania przestrzennego.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.