Michałowice dokładają 1,8 mln do śmieci

Michałowice

Kolejna gmina w naszym regionie staje przed widmem drastycznej podwyżki opłat za wywóz śmieci. Na piątkowej sesji radni Michałowic zwiększyli wydatki na ten cel o 1,8 mln zł.

To pokłosie problemów z odbiorem odpadów w całym regionie. Dotarły one do Michałowic wraz z wypowiedzeniem umowy przez firmę Lekaro. Sytuację na piątkowej sesji rady tłumaczyła wójt Małgorzata Pachecka. – Umowa w dalszym ciągu obowiązuje i naszym zdaniem została wypowiedziana niezgodnie z zapisami umowy i nie może zostać rozwiązana. W związku z tym śmieci nadal są w gminie odbierane, a my prowadzimy negocjacje z firmą Lekaro, wysłaliśmy też zapytania do innych podmiotów świadczących tego typu usługi. Nie mniej, ponieważ negocjacje trwają i nie jesteśmy w stanie przewidzieć jaki będzie ich rezultat, więc niezbędne wydaje się zabezpieczenie kwoty, która pozwoli na pokrycie zwiększonych opłat – zaznaczyła wójt.

Radna Agnieszka Paradowska dopytywała dlaczego kwestia ta nie pojawiła się na komisji. – Proponuje pani o 1,8 mln zwiększyć wydatki, dlaczego takie rzeczy nie są przeprowadzane przez komisje, które mają w swoich kompetencjach takie zapisy? Żebyśmy my i mieszkańcy mieli okazję zapoznać się z tymi materiałami. 30 stycznia wiedzieli państwo, że umowa z Lekaro jest zagrożona. Natomiast dostajemy poprawki w ostatniej chwili – zaznaczyła radna.

Do tych słów odniósł się zastępca wójta. – Owszem, 30 stycznia firma Lekaro złożyła oświadczenie, że umowę rozwiąże. Jednocześnie firma deklaruje chęć prowadzenia negocjacji. Nie możemy państwa informować o czymś, co się jeszcze nie stało. Na wszelkie możliwe sposoby zabezpieczamy możliwość odbioru śmieci gdyby firma Lekaro podtrzymała swoje stanowisko i na koniec lutego chciała umowę rozwiązać. Dlatego wystąpiliśmy do firm o oferty cenowe. W momencie, gdy będziemy mieć komplet informacji, będziemy o tym informowali – tłumaczył Jerzy Sierak.

O wpływ tej sytuacji na ewentualną podwyżkę opłat dla mieszkańców zapytała radna Paradowska. Ponownie odpowiedział zastępca wójta. – Żeby była jasność skąd pojawiła się taka kwota, to chcę powiedzieć, że jest ona na poziomie oczekiwań podwyżki wynagrodzenia firmy Lekaro. To jest 104 proc. w stosunku do obwiązującej stawki miesięcznej, czyli dużo. Nie wiadomo jaką kwotę wynegocjujemy, natomiast ustawa o odpadach mówi jedno. Gmina nie może pokrywać kosztów za mieszkańców. Wcześniej czy później będą one musiały być przeniesione na mieszkańców. Ale o tych kosztach i ewentualnych podwyżkach będziemy rozmawiać wtedy kiedy rozstrzygniemy przetarg lub zakończymy negocjacje z Lekaro – stwierdził Jerzy Sierak.

Ta ostatnia kwestia wywołała ożywioną dyskusję. Radni dopytywali czy w takim razie władze gminy poprzedniej kadencji nie spełniały wymogów prawnych dopłacając do wywozu odpadów. Po jej zakończeniu radni przegłosowali decyzję o zwiększeniu kwoty przeznaczonej na odbiór odpadów 9 głosami „za”.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 8

8 odpowiedzi na “Michałowice dokładają 1,8 mln do śmieci”

  1. 1qaz pisze:

    zagrywka ponizej pasa, zgodzic sie na przesuniecie 2 baniek na cos o czym pan sierak nie moze informowac. Sugerowalbym odpowiedni dobor slow, zamiana wydaje sie na jest zwiekszylaby powage problemu. Wyszlo na to, ze mamy problem, nie wiemy co z tym zrobic, jak sie nie uda to mieszkancy poniosa koszty nie z naszej winy. Winny bedzie rzad i poprzednia ekipa w gminie. A my bedziemy ci dobrzy.

  2. zgred pisze:

    60-70 % moich śmieci to frakcja sucha +trochę szkła. Gdyby państwo nie majstrowało przy śmieciach i zostało jak było poprzednio zaniósłbym te odpady do zbiorczego punktu. Samochód przyjechałby 1 raz zamiast jeździć po okolicznych posesjach w liczbie pewnie ponad 150. Właściciele posesji starają się mieć jak najmniej odpadów zmieszanych. Okazja do pozbycia się części z nich skłania do staranniejszej segregacji. Analizowanie ilu użytkowników to ciemna liczba jest mało sensowne. Gminy powinny lobbować na ustawę wg której wprowadzono by odpłatne worki a przede wszystkim zostawiono by decyzje szczegółowe samorządom. Ile worków wytworzysz tyle płacisz . Do tego ogólnodostępne punkty zbiórki selektywnej jak kiedyś. Pięknie ta gmina nie wygląda kiedy żółte worki stoją często 2 dni ujawniając sekrety żywieniowe, czytelnicze i inne mieszkańców.

  3. 123 pisze:

    koszt nie maly, podwyzka 8,5PLN osoba/msc. Cos ta nowa wladza ma lekka reke do wydawania publicznych pieniedzy, ciekaw jestem jaki bedzie deficyt.

    • none pisze:

      8,5PLN/osobę? W Brwinowie jest miesięcznie 12PLN/osobę a śmieci odbierają raz w miesiącu. A na zielone kręcą nosem i nie chcą brać więcej, jak 2 worki na raz. A tyle to się uzbiera w tydzień.

  4. Roman Bratny pisze:

    śmieci odbierze od Drogich Państwa firma MZO PRUSZKÓW
    ZAWSZE NIEZAWODNI ! po prostu doskonali !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły