„Mały Pruszków” wróci na wokandę?

Pruszków

Najwcześniej w czerwcu może rozpocząć się proces tzw. „małego Pruszkowa”. Na ławie oskarżonych znów może zasiąść 35 podejrzanych o udział w grupie przestępczej. Jak donosi TVP Info, w obu zdaniach kluczowe jest słowo „może”. Części zarzutów grozi bowiem przedawnienie.

A na długiej liście znajdują się m.in. pobicia, napady, handel bronią, porwania, kradzieże aut, obrót narkotykami, wymuszenia. W poprzednim, trwającym ponad 6 lat procesie, skazano 28 osób. 14 nie udało się udowodnić winy. Prokuratura nie dała jednak za wygraną i odwołała się od wyroku. – Na wydanie orzeczenia przez sąd apelacyjny trzeba było czekać kolejne 2,5 roku. To 9 lat procedowania w jednej sprawie. A jeżeli ponowny proces zajmie tyle samo czasu, to rozstrzygnięcia można się spodziewać w 2022, a wliczając potencjalną apelację – w 2025 roku. To oznaczałoby przedawnienie zdecydowanej większości zarzutów – informuje TVP Info.

Sąd jest na etapie rozpoznawania 281 tomów akt. Możliwy termin rozpoczęcia procesu to czerwiec tego roku, o ile na etapie przygotowań wszystko pójdzie zgodnie z planem.

Na ławie oskarżonych „mały Pruszków” zasiadł w 2006 r. Wyroki jakie zapadły po sześciu latach od rozpoczęcia procesu określane są mianem jednej z największych porażek polskiego wymiaru sprawiedliwości. Najwyższa wymierzona kara to 8 lat pozbawienia wolności, pozostałe oscylowały wokół 2-3 lat. Skazanym na poczet „odsiadki” zaliczono czas spędzony w areszcie i większość z nich nie trafiła za kraty.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.