Lokalna wojenka mieszkańców z deweloperem

Region

Od mieszkańców kompleksu Lipowa Ostoja otrzymaliśmy niepokojący sygnał.Deweloper zamierza wyłączyć ze struktur osiedla dwa już zamieszkałe bloki. Powodem, jaki podaje, jest zła współpraca z zarządem wspólnoty mieszkaniowej.

Osiedle Lipowa Ostoja to zamknięty i strzeżony kompleks bloków. Jest jednym z pierwszych tego typu w Pruszkowie. Od pewnego czasu zamieszkane są już bloki A i B, których mieszkańcy tworzą jedną wspólnotę mieszkaniową. Obecnie oddawane są kolejne mieszkania w bloku C, a już buduje się następny budynek D. W sumie ma być ich sześć.

Niedawno zgłosili się do nas mieszkańcy, którzy otrzymali niepokojące ich pismo od dewelopera. „Zarząd Spółki Kastel Investment informuje, że działania Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej budynków 7 i 9 (bloki A i B – przyp. red.) wykluczyły możliwość normalnej współpracy z Zarządem Spółki Kastel Investment zmuszając Zarząd do podjęcia prac zmierzających do oddzielenia budynków 7 i 9 od struktury Osiedla Lipowa Ostoja” – czytamy.

Z dalszej części dokumentu dowiadujemy się, że zostanie opracowany regulamin korzystania i utrzymania drogi wewnętrznej i części parkowej. Deweloper dał wybór wspólnocie bloków A i B – może nie zgadzać się na ów regulamin. Wówczas jednak bloki te zostaną wyłączone z osiedla, a brama wjazdowa przeniesiona kilkadziesiąt metrów dalej.

Powodem takich kroków jest np. brak opłat ze strony wspólnoty mieszkaniowej za ochronę terenu oraz za eksploatację części parkowej. Poza tym, zdaniem dewelopera, droga wewnętrzna była w zimie nieodśnieżana. – Nie przypominam sobie takiej sytuacji – powiedziała nam jedna z mieszkanek.

Mieszkańcy odrzucili wszystkie argumenty Kastela zawarte w piśmie. Co więcej, według nich przeniesienie bramy jest niezgodne z prawem. Zarówno droga, jak i brama są współwłasnością. To oznacza, że na każdy ruch musi być wydana zgoda każdego z właścicieli.

Receptę na to ma deweloper. Jak powiedział nam prezes Kastela, Tomasz Grudzień, spółka wystąpi do sądu o podział terenu. Poza tym twierdzi, że ogrodzenie postawiła firma Kastel, więc należy ono do spółki i może je zdemontować w każdym momencie.

Sprawa jest otwarta. Na początku kwietnia deweloper przedstawi projekt nowego regulaminu, który będzie miał formę tzw. umowy o zarząd zwykły. Od ustosunkowania się mieszkańców do tych regulacji będzie zależał dalszy przebieg sprawy.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.