Linia L11 do poprawki

Region

Mieszkańcy miasta długo czekali na uruchomienie linii łączącej Osiedle Staszica z pruszkowską stacją PKP. Po miesiącu jej funkcjonowania pasażerowie mają wiele zastrzeżeń i pomysłów na jej usprawnienie.

Linia L11 to jedyne połączenie autobusowe w Pruszkowie, realizowane w ramach wspólnego biletu warszawskiego Zarządu Transportu Miejskiego. Aby korzystać z tego połączenia, wystarczy mieć bilet ZTM od dobowego wzwyż. Chętni mogą również zakupić bilet jednorazowy. Wyczekiwana przez mieszkańców linia nie jest jednak idealna. Po blisko miesiącu funkcjonowania mieszkańcy znaleźli wiele możliwych do wprowadzenia poprawek. Nie wszystkie jednak da się zrealizować.

Problem z parkowaniem
Już drugiego dnia kierowcy Europa Express City, przewoźnika obsługującego linię L11 na zlecenie ZTM, mieli problem z wysadzeniem pasażerów na końcowym przystanku przy pruszkowskiej stacji PKP. Pojazdy nie mieściły się w zatoczce autobusowej, a pasażerowie wysiadali wprost na jezdnie. Wielu mieszkańców uważało, że kierowcy PKS Grodzisk Mazowiecki, przewoźnika obsługującego większość linii w Pruszkowie, celowo uniemożliwiają postój konkurencji, czyli L11.

Tym problemem zainteresowało się również miasto. – Zatoka autobusowa nie jest miejscem gdzie parkuje się autobusy. Zdarza się, że stoi tam po siedem busów. Będziemy na bieżąco monitorować stan przy dworcu PKP. Przekazaliśmy również stosowne dyspozycje służbom mundurowym – poinformowała Elżbieta Korach, naczelnik Wydziału Inwestycji, Remontów i Infrastruktury Technicznej Urzędu Miejskiego w Pruszkowie.

Winne są autobusy
Wielu mieszkańców uważa, że problem z postojem na przystankach spowodowany jest rozmiarami taboru L11. „Na podróże rejsowe to ten autobus się nadaje, a nie na komunikację miejską. Niewiele ludzi się zmieści w takim autobusie, a i osoby mniej sprawne też będą miały problemy, że o rodzicach z wózkami nie wspomnę. Jak zwykle niedopracowane” – zaznacza w komentarzach internauta Zielony25.

O planowanych zamianach taboru informowali pruszkowscy urzędnicy. Okazuje się jednak, że praktycznie nie miałyby one wpływu na rozmiar pojazdów. – Faktycznie, rozmawialiśmy na temat taboru z pruszkowskimi urzędnikami, jednak ostateczne decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły. Zmiana pojazdów oznaczałaby wprowadzanie tylko autobusów niskopodłogowych, ale na pewno nie byłyby one mniejsze czy krótsze. Na to nie pozwala nam specyfikacja techniczna z przetargu – podkreśla Hubert Kwieciński, prezes Europa Express City. – Oczywiście dysponujemy odpowiednim taborem. Jednak jego wprowadzenie oznaczałoby konieczność zorganizowania innej formy kontroli biletów. Dodatkowo trasa autobusu została wyznaczona ulicami, na których znajdują się progi zwalniające, a to duża przeszkoda dla pojazdów z niską podłogą. Zdajemy sobie sprawę, że mogą wystąpić pewne utrudnienia dla osób starszych czy matek, ale nasi kierowcy chętnie w takich sytuacjach pomogą – podkreśla prezes.

Brak punktualności
Kłopoty z utrzymaniem punktualności zdarzają się wszystkim przewoźnikom. O problemach L11 poinformował nas Radosław Marek, wiceprezes PKS Grodzisk Mazowiecki. – Wykonywanie rozkładu jazdy ZTM linii L11 przez jeden autobus wymaga od przewoźnika, że przez 3–4 godziny w szczycie autobus kręci kółka pomiędzy dworcem PKP a Osiedlem Staszica w przeciągu 14 minut, bez możliwości utraty ani minuty. W momencie przyblokowania na którymś skrzyżowaniu kierowca nie ma już czasu na przystanku krańcowym na powrócenie do jazdy punktualnej – podkreśla. Z przesłanych informacji wynika, że m.in. 4 marca między godziną 16.57 a 17.57 z pięciu zaplanowanych kursów jeden miał blisko ośmiominutowe opóźnienie, a dwa w ogóle nie przyjechały.

Zarzuty PKS odpiera jednak prezes Kwieciński. – Faktycznie 4 marca w popołudniowych godzinach szczytu były opóźnienia. Jednak ich przyczyną była kolizja na ul. Ołówkowej, autobus utkwił tam na kilkanaście minut. Dzięki pomocy policji udało się w końcu przejechać, jednak złapaliśmy opóźnienie. Natychmiast poinformowaliśmy o tym ZTM– zaznacza prezes. – W czasie dwóch pierwszych tygodni funkcjonowania L11 odbyło się wiele kontroli ZTM. Są one bardzo szczegółowe, kontrolerzy czekali nawet na ostatni kurs przed godz. 23.00. Nie otrzymaliśmy do tej pory żadnych upomnień czy ponagleń, więc ewentualne opóźnienia mieszczą się w normie – podkreśla Kwieciński.

Również zastrzeżenia, co do liczby autobusów na linii okazują się bezpodstawne. – Według rozkładu powinny kursować dwa autobusy, ale teoretycznie przewoźnik, przy minimalnych postojach, jest w stanie zrealizować rozkład jazdy jednym pojazdem – poinformował nas Andrzej Skwarek z biura prasowego ZTM.

Rozkład do korekty
Zdaniem pasażerów rozkład L11 jest niezbyt dobrze dopasowany. „Autobus przyjeżdża na trzy minuty przed wjazdem SKM. Rano, jak nie było problemu ze skrętem z Chopina w Kościuszki, te trzy minuty to na styk. Jak dojdzie więcej pasażerów, szczególnie tych kupujących bilety jednorazowe i małe oczekiwanie na Chopina, to nie zdążymy na SKM” – pisze internauta Obserwator w swoim komentarzu. – Ewentualne zmiany będą mogły być wprowadzone po odpowiednich badaniach. – Po przeanalizowaniu wyników kontroli punktualności i zaobserwowaniu w nich regularnych odchyleń od założonego rozkładu, będzie możliwe wprowadzenie korekt – zaznacza Andrzej Skwarek.

Podobne uwagi ma prezes Europa Express City. – Nigdy nie da się idealnie skoordynować rozkładów jazdy. Zdarza się, że pociąg czy autobus czasem odjadą minutę przed czasem. Jeszcze gorzej jest w przypadku awarii na kolei – podkreśla Hubert Kwieciński. – Warto pamiętać, że z linii L11 korzystają głównie posiadacze karty miejskiej. Oznacza to, że mogą podróżować zarówno SKM, jak i Kolejami Mazowieckimi. Jeśli spóźnią się na SKM, za 10 minut powinien pojawić się pociąg KM. W tym przypadku jedni powiedzą, że się spóźnili, drudzy – że są przed czasem – zaznacza prezes. Wiele pomysłów na ulepszenie funkcjonującej zaledwie miesiąc linii autobusowej świadczy tylko o tym, jak bardzo potrzebne było to połączenie. Teraz również mieszkańcy takich dzielnic, jak Gąsin, Żbików czy Bąki czekają na wprowadzenie połączeń na podobnych zasadach.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.