Liga Pruszkowska rośnie w siłę

Pruszków

Grają w piłkę nożną i chcą, aby dołączali do nich kolejni miłośnicy „kopanej”. Liga Pruszkowska ruszyła rok temu. Obecnie posiada 37 drużyn i jest na 22. miejscu w rankingu miast. Celem na przyszły sezon jest awans do pierwszej dziesiątki.

Kiedyś to byli wielcy piłkarze. Romario, Ronaldo, Baggio, Zidane, Rivaldo, Del Piero, Henry. Wszyscy nosili koszulki z ich nazwiskami, brali piłkę pod pachę i szli na boisko. Czy te czasy odeszły do lamusa? Niekoniecznie. Teraz też fanatycy futbolu spotykają się i rozgrywają mecze. Z tym, że zmieniła się nieco forma. W Lidze Pruszkowskiej występują drużyny z całego regionu. Jak narodziła się idea stworzenia takiej formy rozgrywek? – Pomysł narodził się w głowie grupy chłopaków grających ze sobą co jakiś czas na pruszkowskich boiskach. Dołączenie do innych lig w okolicy wiązało się z kosztami. Grupa młodych chłopaków postanowiła więc zgłosić Pruszków do darmowego projektu Nike Playarena. Liga rozwija się do dziś i na ten moment mamy 37 zespołów, dwie poprawnie działające ligi oraz trzecią, do której wciąż mogą dołączać zespoły. Udało się nawet uzyskać sponsora, który zaoferował zakup pucharów i medali dla najlepszych zespołów. Przy czym sama liga wciąż pozostaje kompletnie darmowa. Nie mniej jednak przed Nami wciąż wiele wyzwań – wyjaśnia Dawid Szeluga, ambasador Ligi Nike Playarena.

Najważniejsza jest radość z gry. Wszystko jest pomyślane tak, aby drużyny decydowały, kiedy chcą rozegrać mecz. – Liga nie ma ścisłego terminarza. Gramy najczęściej jak się da. Są oczywiście wyznaczone ramy czasowe na rozegranie spotkań w lidze. Mecze rozgrywane są wiosną, latem, jesienią oraz zimą. Centrala rozgrywek przewiduje dodatkowe bonusy dla najlepszych drużyn, o każdej porze roku. Pruszkowski mistrz jesieni, drużyna FC Bongosy, dostała za zwycięstwo w rundzie jesiennej piłkę. Przewidywane są również inne nagrody. Komplety strojów, dodatkowe przepustki na eliminacje mistrzostw Polski, czy napoje izotoniczne od jednego z głównym sponsorów rozgrywek. Brak ścisłego kalendarza pozwala wszystkim w pewien sposób dopasować się do każdego meczu. Jest to tak naprawdę na rękę wszystkim. Młodzież może grać po szkole, w weekendy, w ferie, starsi za to po pracy – tłumaczy ambasador Ligi Nike Playarena.

Każdy może spróbować swoich sił w sportowej rywalizacji. Chętni mogą aplikować do poszczególnych zespołów bądź prosić o pomoc znajomych, którzy już grają. Istnieje również możliwość stworzenia własnej drużyny. Jeśli mamy zespół nie pozostaje nic innego jak wybrać się na boisko i zagrać mecz. – Każde spotkanie musi zostać zarejestrowane na portalu playarena.pl. Kapitanowie drużyn dogadują się między sobą co do miejsca, długości spotkania, godziny i dokładnego terminu spotkania. Jeden z nich rzuca wyzwanie, a drugi akceptuje. Mecz jest w systemie, to nie pozostaje nic tylko grać. Mecze rozgrywane są zazwyczaj po sześciu, ale można umówić się na pięciu. Główny zamysł, to jednak sześciu zawodników. Po meczu do systemu poza wynikiem wpisywane są osoby biorące udział w spotkaniu, strzelcy bramek oraz wybierany jest MVP. Jest to zawodnik, który zdaniem jednej z drużyn wyróżniał się w zespole przeciwnika – prezentuje Szeluga.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.