Ks. Robert R. wytoczy Stonodze proces za zniesławienie?

Region

Wracamy do sprawy. W ubiegłym tygodniu w mediach społecznościowych pojawiły się informacje, że ksiądz Robert R. składał propozycje seksualne nastoletnim chłopcom. Sprawdziliśmy co aktualnie dzieje się w tym temacie i jakie kroki podjęła Archidiecezja Warszawska.

Przypomnijmy. Znany i kontrowersyjny biznesmen Zbigniew Stonoga opublikował na Facebooku doniesienia, według których ksiądz z parafii w Starych Babicach miał składać nastolatkom propozycje seksualne. Robert R. kilka lat temu służył w parafii pod wezwaniem św. Józefa w Pruszkowie, uczył również religii m.in w Zespole Szkół Ogólnokształcących i Sportowych przy ul. Gomulińskiego 2. Cały temat opisaliśmy tutaj.

Postanowiliśmy skontaktować się z pruszkowską prokuraturą, która prowadzi tę sprawę. Jednak niewiele udało się nam dowiedzieć… – Możemy powiedzieć tylko, że otrzymaliśmy zawiadomienie od pana Stonogi i jest ono weryfikowane przez policję – mówi Andrzej Zwoliński, zastępca prokuratora rejonowego w Pruszkowie.

Więcej informacji uzyskaliśmy w Archidiecezji Warszawskiej. Jakie działania zostały podjęte przez Kościół? – Jako, że priorytetem Kościoła jest ochrona dzieci i młodzieży, niezwłocznie po ujawnieniu się tych doniesień, czyli w minioną środę wieczorem, zostały podjęte działania. Po pierwsze ksiądz został odsunięty od działalności duszpasterskiej na czas wyjaśnienia sprawy. W czwartek rano została rozpoczęta wstępna procedura kanoniczna według wytycznych episkopatu co do postępowania w przypadku nadużyć w stosunku do osób małoletnich. Warto powiedzieć, że ksiądz nie uczył w szkole – mówi nam ks. Przemysław Śliwiński, rzecznik prasowy Archidiecezji Warszawskiej.

Czy ksiądz przyznaje się do zarzutów? – Podczas tej procedury kanonicznej, która ma za zadanie ustalenie faktów i zgromadzenie dokumentacji, ksiądz nie przyznał się do zarzutów, za które grozi odpowiedzialność karna. Uznał to za zniesławienie i zapowiedział wytoczenie procesu o zniesławienie. Zadeklarował pełną współpracę z organami ścigania. Proszę pamiętać, że to postępowanie kościelne jest niezależne od czynności, jakie podejmuje policja i prokuratura – odpowiada ks. Śliwiński.

Jak twierdzi rzecznik Archidiecezji Warszawskiej, nie ma jeszcze dowodu na to, ks. Robert R. mógł kogoś skrzywdzić na tle seksualnym. – Jeśli chodzi o samą ocenę faktów, to mamy na razie do czynienia z sytuacją słowo przeciwko słowu. Rozstrzygające będą prawdopodobnie ustalenia organów ścigania. Nie wiemy też nic o poszkodowanych  – podkreśla ks. Śliwiński. – Jeśli są, w tej lub innych sprawach, bardzo prosimy o kontakt z diecezjalnym delegatem do spraw ochrony dzieci i młodzieży, księdzem specjalnie delegowanym do wyjaśniania takich dramatycznych spraw – dodaje.

Zbigniew Stonoga, o którym wspominaliśmy na początku artykułu, opublikował kolejne materiały na Facebooku. Chodzi o wywiad z nastolatkiem, który twierdzi, że w rozmowie z nim ksiądz Robert R. przyznaje się do publikowania ogłoszeń seksualnych w internecie. Nagranie można sprawdzić tutaj.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.