Kot utknął w oknie. Mieszkańcy próbowali pomóc

Pruszków

Do przykrego zdarzenia doszło przy ul. Helenowskiej w Pruszkowie. W oknie jednego z mieszkań zakleszczył się kot. Zwierze udało się uwolnić, ale mimo pomocy kot nie przeżył.

Całe zdarzenie opisała na Facebooku Zuzanna. Z jej relacji wynika, że kota zakleszczonego w oknie na parterze zauważono około godziny 8.00. Jego właścicieli nie było w domu. Grupie osób udało się uwolnić zwierzaka. – Lot nie rusza tylnymi łapami, przeraźliwie płacze. Szybko jedziemy do kliniki weterynaryjnej, w  której kot od razu zostaje zbadany. Brak czucia w  tylnych łapach, temperatura tak niska, że NIEMIERZALNA i  odwodnienie do tego stopnia, że nie da się pobrać krwi. Kot wyje z  bólu. USG – brak uszkodzenia kręgosłupa, ale nadal nie wykluczone przerwanie rdzenia kręgowego, uszkodzony pęcherz i  mocno zawalone jelita oznaczają, że kot długo wisiał, najprawdopodobniej całą noc. Niestety, pomimo szybkiego podania kroplówek i  stopniowego ogrzewania w  inkubatorze, kot nie przeżył – czytamy w jej wpisie.

Mieszkańcy złożyli również zawiadomienie do straży miejskiej. – Tylko czy jest szansa, że ludzie odpowiedzą za swoje bezmyślne zachowanie? – napisała Zuzanna na Facebooku.

 

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.