Kolejny audyt, kolejne zgłoszenie do prokuratury?

Podkowa Leśna

Nie zakończyło się jeszcze prokuratorskie dochodzenie w sprawie przywłaszczenia 160 tys. zł. z kasy urzędu miasta w Podkowie Leśnej, a już w powietrzu wisi kolejne.

Przypomnijmy, grodziska prokuratura sprawdza czy doszło do przestępstwa przywłaszczenia pieniędzy z miejskiej kasy przez dwie urzędniczki. Sprawa ujrzała światło dzienne w marcu tego roku, kiedy stwierdzono manko, czyli brak niebagatelnej kwoty 100 tys. zł. Okienko kasowe zamknięto, sprawę zgłoszono organom ścigania, a w samym urzędzie przeprowadzono audyt. Jego wyniki nie tylko potwierdziły przypuszczenia, ale też wykazały, że „wyparowała” większa kwota niż przypuszczano. Okazało się, że zniknęło także 50 tys zł, wpłacone przez mieszkańców za miejsce na cmentarzu czy przedłużenie prawa do grobu. Łącznie miasto straciło pond 160 tys. zł.

Na wynik postępowania prokuratorskiego trzeba poczekać do końca lipca. – Nie mam żadnej konkretnej informacji, ale biorąc pod uwagę obszerny materiał i dokumenty, które od nas dostała prokuratura, jest wysoce prawdopodobne, że skończy się to zarzutami – mówi Artur Tusiński, burmistrz Podkowy.

Tymczasem w mieście zarządzono kolejny audyt. Będzie on dotyczył wybranych postępowań finansowych w latach 2013-2015 dotyczących świadczenia usług w zakresie bieżącego utrzymania miasta. Jaki jest powód kolejnej wewnętrznej kontroli? – Przy okazji tej sprawy z kasą i przy okazji spraw związanych z utrzymaniem miasta, czystości, sprzątaniem, remontem dróg, rowów melioracyjnych trzech pracowników przyznało się, że lutym zeszłego roku, gdy zwalniałem byłą panią kierownik działu gospodarki komunalnej, wynosiła ona z urzędu kartony wypełnione segregatorami z dokumentami będącymi własnością miasta – tłumaczy burmistrz Tusiński.

Niepokojących praktyk miało być więcej. – Wiemy, że brakuje nam części dokumentów, tylko nie wiemy jakich. Zaczęliśmy analizować zamówienia i wychodzą takie kwiatki, że przez kilka lat firma, która wygrywała przetargi na zimowe sprzątanie miasta, wygrywała zawsze bez względu na to, jaką dała cenę. Tuż przed wyborami zostało rozstrzygnięte postępowanie na remont rowu na ulicy Irysowej, na który w kosztorysie i w budżecie było 65 tys zł, a zlecenie poszło na ponad 100 tys. To postępowanie powinno zostać anulowane, a nie zostało. W 2013 i 2014 r. firmy wygrywające przetargi na remonty nawierzchni tłuczniowych podpisywały umowy, w których zobowiązywały się do dostarczenia materiałów, w później wydział gospodarki komunalnej dawał im dodatkowe zlecenie na ich zakup. To nie powinno mieć miejsca. Stąd ten audyt. Wiemy mniej więcej co, mniej więcej jak, ale chcielibyśmy, aby to było poparte albo zaprzeczone przez biegłych z uprawnieniami – informuje podkowiański włodarz.

Wyniki kontroli prawdopodobnie posłużą jako materiał do kolejnego zgłoszenia do prokuratury. To kolejny tak poważny „trup w szafie” odkryty przez ekipę obecnego burmistrza, który za miejskimi sterami stanął w listopadzie 2014 r. Pierwszym były wielomilionowe roszczenia firm budujących Zespół Szkół przy ul. Jana Pawła II w latach 2010-2012.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.