Katalog zadań i intencji

Region

Związek Inwalidów Wojennych RP w Pruszkowie liczy dwudziestu kilku członków. W większości są to osoby w mocno zaawansowanym wieku. Mają swoją siedzibę przy ul. Kraszewskiego 29.

Siedziba to określenie mocno na wyrost. Niewielkie, słabo ogrzane pomieszczenie na pierwszym piętrze budynku zarządzanego przez miejską spółkę TBS. Kamienica czasy swojej świetności ma już za sobą, podobnie jak większość członków stowarzyszenia. Wyższej użyteczności publicznej, jak głosi wywieszka. Swoją działalność i lokal utrzymują ze zbieranych przez siebie składek. Ostatnio różnie z tym zbieraniem bywa. Wiadomo – kryzys, a ich renty lub emerytury zbyt wysokie nigdy nie były. Część członków choruje, innym ciężko dotrzeć na zebrania, więc na czas nie są w stanie uiścić składek. Jednym słowem zrobiła się bieda. A czynsz trzeba płacić. Robią co mogą, ale mogą niewiele, bo składki zbierane od połowy członków nie wystarczają. Postanowili zwrócić się o pomoc do władz miasta. Niestety, prezydent nie potrafił znaleźć możliwości prawnych, by takiej pomocy udzielić. Odpowiedział krótko i na temat. Na udzielenie pomocy nie pozwala mu „zamknięty katalog własnych zadań, możliwych do realizacji przez tutejszy urząd”.

Po tej odpowiedzi inwalidzi postanowili swoje stowarzyszenie rozwiązać. Zebranie likwidacyjne zwołali na wtorek 22 lutego. Aby informacja dotarła do nieobecnych, zaprosili przedstawiciela mediów. Wypadło na mnie. Gdy słuchałem kolejnych wypowiedzi, zrobiło mi się zwyczajnie wstyd. Za władze i urzędników, za sposób i styl, w jakim usiłowały pozbyć się kłopotu. Być może inwalidzi szukali pomocy nie tam gdzie trzeba, nie umieli dotrzeć do odpowiednich urzędów lub właściwych osób, nie potrafili wyartykułować swoich potrzeb, zabrakło im zwyczajnej zaradności lub siły przebicia. Prawdopodobnie tak było, niemniej odniosłem wrażenie, że te starsze, często niepełnosprawne i schorowane osoby poczuły się niepotrzebne i oszukane. A przecież te spotkania były dla nich najczęściej jedyną możliwością aktywnego kontaktu z rzeczywistością i realnym światem. Poprosiłem, by decyzję o likwidacji odłożyli na miesiąc, a media spróbują im pomóc. Gdy kilka minut później fotografowałem szyld stowarzyszenia na zewnątrz budynku, podszedł do mnie powiatowy radny Tadeusz S. Zareagował błyskawicznie. Po kilkudziesięciu minutach powrócił z wiadomością, że starosta i zarząd powiatu zobowiązali się udzielić inwalidom pomocy. Czyli jak się chce, to się da.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.