Jest prąd, ale co dalej?

Region

Dzięki mediacji Ministerstwa Sportu i Turystyki pomiędzy Polskim Związkiem Kolarskim a dostawcami mediów, na pruszkowskim torze BGŻ Arena przywrócono prąd i ogrzewanie. Nadal jednak nie wiadomo, jaka przyszłość czeka ten obiekt.

Prąd, ogrzewanie, telefon i internet na torze kolarskim BGŻ Arena nie działały przez kilka tygodni. Jak już pisaliśmy na łamach „WPR”, powodem takiego stanu rzeczy są problemy finansowe Polskiego Związku Kolarskiego, do których – zdaniem obecnych władz – doprowadził Wojciech Walkiewicz, prezes organizacji w latach 1994–2010.

Z powodu dramatycznej sytuacji, na torze nie odbywały się cykliczne zajęcia sportowe, a swojej działalności nie mogli prowadzić również przedsiębiorcy najmujący tu lokale. Monika Borządek, właścicielka cieszącej się ogromną popularnością Bawialni Artystycznej, załamuje ręce. – Media Bawialni Artystycznej wyłączono na tydzień przed feriami. Musieliśmy odwołać wszystkie zajęcia, imprezę walentynkową i półkolonie. Nie tylko zostałam pozbawiona możliwości prowadzenia jakiejkolwiek działalności, ale musiałam powiadomić rodziców, którzy zarezerwowali u nas termin, że ich dzieci nie będą mogły spędzić wolnego czasu w naszej placówce. A czynsz zawsze płaciliśmy regularnie. Mieszkam w Pruszkowie od kilkunastu lat i zależało mi na tym, aby właśnie w tym mieście pracować dla lokalnej społeczności. Na próżno starałam się znaleźć zastępcze miejsce w Pruszkowie. Przygarnął nas  MOK Piastów, w którym odbyły się zapowiadane również na ferie, tygodniowe warsztaty aktorskie. Pani Dyrektor Wandzie Przybylak należą się wielkie podziękowania za dobre serce – mówi.

Przyszłością toru martwi się za to Ministerstwo Sportu i Turystyki. Urzędnicy podjęli się mediacji pomiędzy PZKol a dostawcami nośników energii, dzięki czemu prąd i ogrzewanie na terenie toru znów zaczęły działać. – Budowa toru w 95% została sfinansowana ze środków publicznych. Dlatego musimy dbać o dobro publiczne, które nie może się marnotrawić, obiekt nie może stać i niszczeć, ale na pewno nie pokryjemy zadłużenia, do którego doprowadziły poprzednie władze PZKol. W najbliższą sobotę odbędą się wybory nowych władz związku i oczekujemy przedstawienia przez nie planu naprawczego. Projekt takiego planu już jest i pozwala wierzyć, że sytuacja toru ulegnie poprawie – mówi Jakub Kwiatkowski, rzecznik prasowy Ministerstwa Sportu i Turystyki.

Dramatem takiego obiektu, jak BGŻ Arena, jest to, że nikt nie ma pomysłu na jego dalsze wykorzystanie. Na razie udało się przywrócić prąd i ogrzewanie. To jednak rozwiązanie doraźne. Póki co, obiekt generuje straty. Nowe władze PZKol muszą przedstawić satysfakcjonujący ministerstwo plan naprawczy i wizję zarządzania torem. W przeciwnym razie obiekt zostanie przejęty przez skarb państwa.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.