Jak to jest z tym przejściem na stacji PKP w Piastowie?

Piastów

Mieszkańcy Piastowa zwrócili się do naszej redakcji, aby spytać o przejście podziemne znajdujące się na stacji PKP. Jak twierdzą raz jest otwarte a raz jest zamknięte... Czemu tak się dzieje?

Do redakcji dotarła wiadomość od Łukasza. – Nie rozumiem czemu kolejarze raz otwierają przejście podziemne na stacji w Piastowie, a raz je zamykają. Wygląda jakby można było z niego korzystać. To znaczne ułatwienie komunikacyjne między dwoma stronami miasta. Nie trzeba nadkładać drogi. Ale nigdy nie wiadomo czy uda się przejść. Loterią jest to czy przejście jest otwarte czy zamknięte. Możecie to sprawdzić? – dopytuje czytelnik.

Nie tylko do nas zwracały się osoby zainteresowane tym tematem. Sytuacje szeroko opisywano w mediach społecznościowych. Każdy też dopytuje kiedy zakończą się prace budowlane na stacji PKP.

Wobec tego postanowiliśmy zwrócić się do PKP Polskich Linii Kolejowych, czyli spółki która jest odpowiedzialna za prace na całej linii kolejowej nr 447 – od Warszawy do Grodziska Mazowieckiego.

Wróćmy do samego przejścia w Piastowie. Okazuje się, że oficjalnie jest nadal zamknięte. – Prace w przejściu podziemnym w Piastowie jeszcze się nie zakończyły. Obecnie realizowane są roboty wykończeniowe i po ich zakończeniu oraz zgromadzeniu wszystkich dokumentów wystąpimy o wydanie wymaganych zgód i pozwoleń. Planujemy oddanie obiektu do użytku w pierwszym kwartale przyszłego roku – mówi Karol Jakubowski z zespołu prasowego PKP PLK. – Do tego czasu pasażerowie korzystający z przystanku mają do dyspozycji bezpieczne, tymczasowe przejście w poziomie szyn – dodaje.

PKP PLK zwrócił się do wykonawcy w sprawie przejścia. – Zwróciliśmy się do wykonawcy o właściwe zabezpieczenie miejsc, w których kontynuowane są prace – podkreśla Jakubowski.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 19

19 odpowiedzi na “Jak to jest z tym przejściem na stacji PKP w Piastowie?”

  1. Roman pisze:

    Przejście dla pieszych otwórzcie jak najszybciej

  2. obywatel pisze:

    Czy przypadkiem to nie burmistrz powinien monitorować prace PLK na terenie jego gminy i ponaglać oraz pilnować terminu oddania do użytkowania dla mieszkańców. To chyba właśnie on powinien reprezentować interesy mieszkańców a nie jakiś Łukasz.

  3. Dolejlama pisze:

    Bo to jest tzw. otwarcie społeczne.

    A tak swoją drogą, to PLK, póki nie skończą przejścia, powinny zwracać część kasy, jaką miasto wydaje na P1.

  4. Tom_w_Paski pisze:

    Lukas to typowy Dżemer typu Marek.T

  5. rw26 pisze:

    \|

    Przejście jest zamknięte. Ludzie sami sobie je otworzyli przesuwając zabezpieczenie. Ale trzeba powiedzieć że nic kompletnie się nie robi. I dlatego są obsuwy. Dlaczego jest taki burdel w pracach remontowych kosztem mieszkańców którzy czekają na szybszą przeprawę. Lepiej zamknąć niech nikt nie widzi i nic nie robić. Dawno te przejścia powinny być oddane ale niestety pewnie chodzi o pieniądze, biurokracja szaleje.

  6. Miki pisze:

    Witam. Chyba nie trudno zgadnąć, że przejście podziemne otwierają sami mieszkańcy Piastowa, którzy już od ponad roku muszą pokonywać wiadukt aby dostać się na druga stronę Piastowa. Mają rację. Całymi dniami nie są prowadzone żadne prace przy wykończeniu przejścia. Może jak raz w tygodniu ktoś raczy przyjechać i kilka godzin popracować to jest wszystko.
    A tak na marginesie. Proszę zapytać Pana z PKP PLK czy tym bezpiecznym przejściem przez tory można przejść na druga stronę miasta? Bo mi jakoś się nie udało………… Niby remont linii kolejowej zakończony a mieszkańcy Piastowa mogą kolejny rok biegać na około!!!!!!!! MASAKRA
    P.S. Droga redakcji następnym razem pomyślcie za czym napiszecie podobny artykuł.

  7. BB pisze:

    Dla Łukasza – Wesołych Świąt

  8. joł pisze:

    Nie ma to jak zabłysnąć Łukaszu. Brawo konfi, brawo.

  9. To tylko ja pisze:

    Jeżeli PKP zatrudnia idiotów którzy nie wiedzą że, położenie kilkudziesięciu metrów kwadratowych glazury i terakoty + montaż schodów z gotowych elementów to tydzień pracy dla kilku osobowej ekipy. Proponuję aby dyrekcja wybrała się na nowo budowane centra handlowe, może zobaczą że glazurnik z pomocnikiem codziennie układa minimum 50 metrów, inaczej na miskę ryżu by nie zarobił. Dość idiotyzmów, przysłać pracowników i na Nowy Rok oddać do użytku. Porażka, i jeszcze sobie nagrody przyznają. Pozdrowienia dla Łukasza, plastykowego fallusa w prezencie.

    • kkjj pisze:

      Gdyby remont przejścia podziemnego pod linia kolejową tylko na tym polegał, żeby położyć „glazurę i terakotę” i zamontować gotowe schody to by było pięknie. W rzeczywistości jest to bardziej skomplikowane. Po całej budowie trzeba pozyskać odpowiednie zgody administracyjne. W końcu nad tym przejście z dużą prędkością jeżdżą ciężkie pociągi, więc trzeba mieć pewność, że wykonane przejście jest bezpieczne, że materiały dobrze związały etc.

      • ToTylkoJa pisze:

        Pozwolenia były wydawane przy budowie nowego tunelu, po zbudowaniu były próby obciążeniowe i wydanie pozytywnej opinii. W rzeczywistości to rządzą na kolei misiewicze, brak kompetencji i ogólny bałagan, na prywatnej budowie takie idiotyzmy nie mogłyby się wydarzyć. W Piastowie budowana jest nowa przychodnia, budowa jej zaczęła się w tym samym czasie co budowa bloków obok, wystarczy porównać jakość i tempo prac, to jest właściwe zarządzanie. Pozwolenia na budowę bloków i wszystkie pozwolenia na przyłącza, przy wszystkich biurokratycznych przepisach musiało trwać dłużej niż budowa przychodni pod „patronem” burmistrza w czasie kampanii wyborczej. Ogólnie bałagan na kolei i ogromne pieniądze wyrzucone w błoto, chyba normalne że przeciągające się remonty są droższe i każdy szuka sprawnych firm, ale nie w PKP gdzie właśnie to jest celem, żeby było drogo, minimum 10% z kosztorysu wykonawca i tak w zębach musi oddać inwestorowi, oczywiście -pod stołem.

  10. mm78 pisze:

    …a mnie niesamowicie wku…a, że jakieś bezmózgie yeti już wysmarowało nowy peron sprayem ;/

    • Pablos pisze:

      Jeszcze mnie nie było na wyremontowanym peronie, ale pamiętam, że na starym ktoś wiecznie odnawiał napis „murzyni to żydzi” 😀 Tak to Piastów witał przyjezdnych

  11. Karolina pisze:

    Łukasz załatwił nam chodzenie przez wiadukt przez kolejny kwartał. Ach ci nadgorliwcy.

  12. Piastowianin od początku. pisze:

    Te małolaty, smartfony jak zwykle widzą we wszystkim problem. Co za pokolenie wyrosło pustych mózgów…. Tunel jest zamknięty, ale warunkowo otwarty, by ludzie mogli sobie nim przechodzić. A jeśli trwają w nim prace, to jest zamknięty, by smartfonowi na łeb cegła nie zleciała, bo wtedy smartfon się zasmarcze i zaskarży PKP do samego Pana Boga.

  13. Gienia pisze:

    Pół roku opóźnienia widzi nawet ślepa Genia 😉

  14. PierwszyiksDe pisze:

    Było się nie pytać, teraz zawsze trzeba będzie nadkładać drogi.

    Trochę śmiesznie, że śliskie i zabłocone przejścia przez tory do remontowanych stacji uznawane są za bezpieczne, ale już podziemne przejścia nie, bo gdzieś jeszcze brakuje jakichś detali.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły