Ile kosztuje jazda po dziurach?

Region

Styczniowa aura, roztopy i nagłe ocieplenie odkrywają dziurawą nawierzchnię na większości dróg w regionie. Zanim drogowcy uporają się z naprawami z naszych portfeli ubędzie sporo pieniędzy na bieżące naprawy układu jezdnego. Sprawdzamy, ile kosztują naprawy części, które najłatwiej uszkodzić na dziurawej nawierzchni.

– Asfalt na naszych ulicach wygląda jak szwajcarski ser. Widok robotników łatających ulicę to rzadkość. Jak już przyjadą, to naprawiają dziury wybiórczo – mówi Pan Tomasz, kierowca z Pruszkowa.

Zdaniem drogowców jest jeszcze za zimno, aby skutecznie naprawić dziurawą nawierzchnię. W niektórych miejscach pojawiają się sporadyczne naprawy, jednak kierowcy jeszcze długo będą musieli jeździć slalomem po wyrwach.  Jazda przypomina rosyjską ruletkę, a stawką w niej jest żywot kół i zawieszenia naszych samochodów.

Kierowcy na krawędzi dziur mogą przede wszystkim uszkodzić ogumienie. Po przebiciu opony należy w większości przypadków wymienić dwie opony, ponieważ jazda samochodem z ogumieniem o dwóch różnych bieżnikach na jednej osi jest zabroniona. Policja może zatrzymać dowód rejestracyjny kierowcy, samochód jest uznawany za niesprawny.

– W ostatnim czasie więcej kierowców przyjeżdża naprawiać zawieszenie i układ jezdny. Najczęściej uszkodzeniom ulegają opony i felgi. Czasem ktoś wpadnie w naprawdę głęboką dziurę i uszkodzi wahacze, a nawet amortyzatory – opowiada Karol Frankowski, właściciel serwisu samochodowego i warsztatu wulkanizacyjnego przy al. Jerozolimskich.

Zakup średniej klasy dwóch opon to około 400 złotych. Do tego należy doliczyć usługę wymiany i wyważenia kół w zakładzie wulkanizacyjnym. W sumie możemy wydać przynajmniej 500 złotych. Wpadając w dziurę możemy zniszczyć także felgę. Koszt renowacji stalowej felgi to wydatek od 50 do 100 złotych. Felgi aluminiowe kosztują kilkadziesiąt procent więcej.

Przy większych dziurach może dojść do poważniejszych uszkodzeń. Najczęściej możemy wygiąć drążki kierownicze lub wahacz. Poniesiemy w tym przypadku koszty zakupu części (w zależności od marki i modelu auta ceny wahają się od kilkudziesięciu do kilkuset złotych), robocizny (zwykle od 50 do 100 złotych) oraz ustawienia geometrii kół (dodatkowe 40-80 złotych).

Jak przyznaje Karol Frankowski, na szczęście rzadko zdarzają się uszkodzenia amortyzatorów. Części te potrafią być wyjątkowo drogie – za komplet amortyzatorów do samochodu wyższej klasy zakup części z wymianą może kosztować nawet do ok. 2 tys. złotych.

Na drogowców na razie nie mamy co liczyć. Mieszkańcy stolicy mogą zostawić auto na parkingu i przesiąść się do komunikacji miejskiej. W naszym regionie kierowcom znacznie trudniej skorzystać z takiego rozwiązania. Pozostaje więc albo ostrożna jazda, albo pieszy spacer.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.