Historia w modelach

Uncategorized

Ile waży wóz widoczny na zdjęciu powyżej? Około 15... dekagramów. Jest jednym ze stu strażackich modeli własnoręcznie wykonanych z papieru przez grodziskiego druha, Piotra Zegarskiego.

Czasem zdarza się, że ludzie nie wierzą, że to wszystko zrobione z papieru, póki nie dotkną – mówi z uśmiechem pan Piotr. I trudno dziwić się takiej reakcji widząc po raz pierwszy dzieła grodziskiego strażaka. Wszystkie modele, a jest ich około stu, wykonane są z ogromną precyzją. Ten widoczny na zdjęciu to wierna kopia wozu, którym obecnie OSP Grodzisk wyjeżdża do wezwań. Zgadza się w nim każdy detal, łącznie z wyposażeniem, a nawet silnikiem i wewnętrznym mechanizmem. Jedyne elementy, które nie są papierowe to linki, sprężynki, szkiełka, węże i anteny. Te ostatnie zrobione są z… kociego wąsa. – Mój kot gubi je czasem, a idealnie nadają się do takiego wykorzystania – wyjaśnia pan Piotr. 

Pozostałe materiały wykorzystane przy budowaniu modeli to zwykły papier, czasem fragmenty katalogów z wyposażeniem wnętrz, które znakomicie „udają” drewno, klej, farba. No i prawdziwa pasja. Wykonanie jednego egzemplarza zajmuje od dwóch do trzech miesięcy, po trzy, cztery godziny dziennie. – Strażakiem jestem od prawie 40 lat, modele wozów robię od 22. Ale zaczęło się jeszcze jak byłem dzieckiem. Wcześniej robiłem miniatury pojazdów wojskowych i motocykli – opowiada grodziski strażak. 

W jego dziełach zaklęte jest kilkadziesiąt lat historii ochotniczej straży pożarnej w Grodzisku, ale kolekcja składa się także z wozów OSP z Milanówka, Raszyna, Jaktorowa, Nowej Wsi. Nie tylko współczesnych, ale i tych pierwszych, które w początkach mechanizacji straży do pożarów ciągnięto siłą mięśni ludzi czy koni. Są też i mniejsze elementy, sikawki, hełmy, czy model roweru strażackiego z charakterystycznym zwiniętym wężem przyczepionym do ramy. 
Autor stara się, aby jak najbardziej przypominały te prawdziwe. – Modele starszych wozów tworzę na podstawie archiwalnych zdjęć, czasami zachowanej dokumentacji technicznej. Każdy z nich jest inny, tylko raz zdarzyło mi się dwukrotnie wykonać ten sam. Bywa, że ktoś proponuje mi pieniądze za zrobienie danego modelu, ale nie przyjmuję takich propozycji. One nie są na sprzedaż, do wszystkich jestem bardzo przywiązany – zaznacza pan Piotr. 

Kolekcja objeździła już kilka miast w Polsce i za granicą. Wszędzie wzbudza entuzjazm. Ale pan Piotr niechętnie decyduje się na pokazywanie jej poza Grodziskiem. – Papier to delikatny materiał, a każda taka wyprawa to ryzyko, że modele zostaną uszkodzone – mówi. Dlatego wielkim marzeniem pana Piotra jest powstanie izby pamięci w grodziskiej strażnicy OSP. Budowę dodatkowych pomieszczeń władze miasta już obiecały, strażacy widzieli pierwszy projekt. W izbie odpowiednie dla siebie miejsce znajdą liczne pamiątki, poupychane obecnie w gablotach w niewielkiej szatni strażaków. A zasługują na zdecydowanie lepsze miejsce i ekspozycję, bo wśród nich są prawdziwe perełki jak oryginalny mundur sprzed kilkudziesięciu lat, medale, odrestaurowane hełmy, dokumenty o dużej historycznej wartości.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.