Gorąca dyskusja na temat stref płatnego parkowania

Pruszków

29 listopada w Liceum Ogólnokształcącym im. T. Zana w Pruszkowie odbyło się spotkanie dotyczące pomysłu utworzenia stref płatnego parkowania na terenie miasta. Frekwencja była dość niska, jednak nie brakowało polemiki między uczestnikami. Jakie nasuwają się wnioski?

Na wstępie chcemy zaznaczyć, że z uwagi na zaangażowanie osób biorących udział w spotkaniu i częstą wymianę zdań trudno opisać w zwartej formie każdy szczegół, jaki padł podczas tego dwugodzinnego spotkania w liceum. Nie mniej rozpocznijmy od tego, że był to czas podsumowania ankiety przeprowadzonej z ramienia powiatu pruszkowskiego. Łącznie udział w niej wzięło niemal 1,4 tys. mieszkańców, podczas gdy na sali obecnych było kilkanaście osób.

Początkiem spotkania było omówienie wyników ankiety. Z podsumowania wynika, że 60 proc. badanych nie jest przychylna utworzeniu strefy płatnego parkowania. 66 proc. respondentów wskazało, że strefa nie rozwiąże problemu braku wolnych miejsc na terenie Pruszkowa, ale jednocześnie 75 proc. ankietowanych dostrzega duży problem z parkowaniem.

Po podsumowaniu ankiety jako pierwszy głos zabrał Andrzej Kurzela, wiceprezydent Pruszkowa. – Wynik ankiety był z góry znany, bo to jest pytanie z rzędu chcesz płacić czy nie chcesz płacić. Większość ludzi odpowie, że nie chce płacić – mówił.

Wiceprezydent podkreślał, że ponad 10 proc. mieszkańców posiada więcej niż dwa samochody, które stoją na ulicach. A płatne strefy parkowania wymusiłyby rotację na miejscach postojowych, czyli dają możliwość przyjechania, zaparkowania, załatwienia sprawy i odjechania. – Garaż podziemny na ul. Sprawiedliwości garaż jest pusty, a na ulicy nie ma gdzie zaparkować. Każdy kto podjedzie powie, że jest problem z parkowaniem. Gdybyśmy wykorzystali te miejsca parkingowe, w jakiś sposób zmusili ludzi do wjazdu do garażu podziemnego w części sprawa była by rozwiązana – mówił Kurzela. – Mimo, że byłem zwolennikiem wprowadzenia płatnej strefy parkowania to dzisiaj prezydentowi nie będę proponował wprowadzenia strefy, ponieważ ankieta wykazała, że 60 proc. mieszkańców jest przeciwko – skwitował.

Następnie głos zabrał starosta powiatu pruszkowskiego Maksym Gołoś, który dawał do zrozumienia, że omawiane strefy nie do końca rozwiązują problem z parkowaniem. – Jakbym nawet założył, że zgadzamy się na strefę płatnego parkowania, gdzie wszyscy na tablicach WPR, a nawet wszyscy zameldowani w Pruszkowie mogą parkować za darmo w takiej strefie, to nadal nie będzie miejsc. Nadal nie będzie rozwiązany problem. Mamy przykład warszawski, w centrum miasta stołecznego nadal są korki, nadal nie ma miejsc parkingowych i nadal mieszkańcy mają po 2-3 samochody – wyjaśniał starosta.

Wyraźnie starostwo jest przeciw wprowadzeniu płatnych stref parkowania, ale jak zaznaczał Maksym Gołoś najważniejsze jest rozmawiać o problemie aby znaleźć odpowiednie rozwiązanie, dlatego też zorganizowano konsultacje. Miastu zarzucono brak przygotowania i zaproponowania szczegółowych informacji na temat funkcjonowania takiego rozwiązania. Z kolei wiceprezydent Pruszkowa kontrował, że miasto nie miało szans na zrobienie kolejnego kroku gdyż starostwo nie wydało zezwolenia na zrealizowanie projektu na swoich ulicach, wobec tego nie skupiano się na szczegółach.

Po wystąpieniach samorządowców nie brakowało też gorących dyskusji wśród zebranych mieszkańców. Zdania były podzielone. Przeciwnicy nie zgadzali się na strefę, ponieważ ich zdaniem samochody stojące dziś w miejscach, które w przyszłości będą płatne, przeniosą się na tereny darmowe, i tutaj wskazywano poszczególne osiedla. Nie zgadzano się też na uiszczanie dodatkowych opłat za parkowanie i podkreślano, że mieszkańcy i tak płacą podatki, więc czemu muszą za coś dopłacać.

Z kolei zwolennicy rozwiązania przedstawionego przez miasto podawali przykłady innych miast m.in. Grodziska Maz. gdzie takie strefy funkcjonują z powodzeniem. Podkreślano, że w stolicy to mieszkańcy sami chcą rozszerzania stref płatnych miejsc postojowych. Godzina lub dwie za darmo miałyby wprowadzić ciągłą zmianę na zajmowanych miejscach, pozbyć się zalegających aut i zniechęcić niektórych kierowców do korzystania z auta w ścisłym centrum – podano argument, że mieszkańcy jak mają do pokonania nawet 200 m, to jadą autem.

Konkluzja z tego spotkania jest taka, że temat płatnych stref parkowania na terenie Pruszkowa raczej upadnie lub znów zostanie odwleczony w czasie i powrócimy do niego w przyszłości. Czas pokaże.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.