Gmina nie chce gruzowiska

Nadarzyn

W Nadarzynie głośno o gruzowisku. Zgodę na jego prowadzenie wydało w październiku pruszkowskie starostwo powiatowe. – Zastanawiamy się, czy sprawy nie skierować do prokuratury – mówi zastępca wójta gminy Nadarzyn.

Na początku września br. do starostwa wpłynął wniosek firmy Fel-Car o wydanie zezwolenia na prowadzenie działalności w zakresie odbierania odpadów. Chodziło głównie gruz betonowy i ceglany, glebę, ziemię i kamienie. Wniosek rozpatrzono pozytywnie. Teren w Żabieńcu przy al. Kasztanowej nie ma planu zagospodarowania przestrzennego, co daje pewną swobodę właścicielom, ale…– Faktycznie nie mamy tu planu zagospodarowania przestrzennego. Jednak nawet w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, które co prawda nie jest dokumentem wiążącym w tej kwestii, nie mamy zapisu o składowaniu odpadów – zaznacza Tomasz Muchalski, zastępca wójta Nadarzyna.

Jego zdaniem ani zainteresowana firma, ani starostwo nie wystąpiły do gminy o wydanie warunków wykorzystywania wspomnianego terenu. – Pominięto ten etap. W mojej opinii zezwolenie było wydawane na szybko – twierdzi Muchalski.

Przedstawiciele pruszkowskiego starostwa powiatowego podkreślają, że wszystkie procedury zostały przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami. – Z mocy ustawy o odpadach, z postępowań o wydanie zezwolenia na zbieranie odpadów wyłączeni są nawet właściciele sąsiednich działek. Przeprowadzenie jakichkolwiek konsultacji nie mogłoby oddziaływać na rozstrzygnięcie sprawy. W ramach postępowania tego typu nie są brane pod uwagę kwestie związane z obsługą komunikacyjną przedsięwzięcia. Warto jednak nadmienić, że jest to teren przemysłowy, a przy samej drodze zlokalizowanych jest wiele zakładów magazynowo-przemysłowo-handlowych obsługiwanych przez pojazdy o masie powyżej 10 t – tłumaczy Andrzej Bittel, naczelnik Wydziału Infrastruktury i Ochrony Środowiska.

Z tą opinią nie zgadza się Tomasz Muchalski, zastępca wójta Nadarzyna. – W przypadku sortowni starostwo potrafi się z nami konsultować i rozmawiać. Tu nagle zapomina o naszym istnieniu. Faktycznie jest tam wiele zakładów, ale tuż obok znajduje się również szkoła. Szkoda, że starostwo nie pomyślało o bezpieczeństwie i zdrowiu dzieci. Przecież odpady są składowane po sąsiedzku – podkreśla.
Lista zarzutów jakie nadarzyńscy włodarze kierują pod adresem urzędników pruszkowskiego starostwa jest długa i dotyczy m.in. nieuznania gminy Nadarzyn za stronę w postępowaniu, wydania decyzji bez wizji lokalnej w terenie czy niewyznaczenia limitów gromadzenia odpadów.

Na te zarzuty starostwo ma wytłumaczenie mające oparcie w obowiązujących przepisach. Andrzej Bittel: – Gmina Nadarzyn została poinformowana o toczącym się postępowaniu, w ramach dobrej współpracy, już na etapie wszczęcia postępowania, pomimo że nie jesteśmy do tego zobligowani przepisami prawa. Pismo zostało wysłane celem poinformowania gminy o planowanej działalności na jej terenie. Warto podkreślić, że zgodnie z przepisami starostwo ma jedynie obowiązek przekazania kopii decyzji zezwalającej na zbieranie odpadów, a więc dopiero po rozstrzygnięciu sprawy. Stronami postępowania administracyjnego w sprawie zezwolenia na zbieranie odpadów są wyłącznie osoby prawne i fizyczne posiadające interes prawny, w tym przypadku wnioskodawca, czyli firma Fel-Car.

Zgodnie z ustawą o odpadach przed wydaniem decyzji pracownicy starostwa nie musieli przeprowadzać wizji w terenie. W decyzjach zezwalających na gromadzenie odpadów nie zawiera się również limitów co do ich ilości. Zdaniem Muchalskiego w tej sytuacji zabrakło dobrej woli urzędników.

Przedstawiciele gminy Nadarzyn zaznaczają, że nie pozostawią tej sprawy. – W przygotowaniu jest już opinia prawnika, w której wykazane jest niedopełnienie procedur przez starostwo powiatowe. Co więcej zastanawiamy się nad złożeniem doniesienia do prokuratury o przekroczenie uprawnień przez starostę. W tym przypadku ostateczną decyzje podejmie wójt – podkreśla Tomasz Muchalski. – Jeśli chodzi o samo gruzowisko to możemy poprosić o interwencje straż miejską i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Na tym nasze możliwości się kończą – dodaje.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.