Globusowa: To nie wina wód gruntowych

Region

MPWiK i ZDM od kilku tygodni toczą spór o to, kto jest odpowiedzialny za stan Globusowej w warszawskich Włochach. Doraźną naprawą zapadającej się jezdni zajął się Zakład Remontów i Konserwacji Dróg.

Naprawa zapadniętej jezdni na ulicy Globusowej ma potrwać do 6 lutego. W czwartek drogowcy mają wykonać tymczasowy drenaż, który będzie odprowadzał nadwyżki wody. Najpierw jednak trzeba będzie zerwać asfalt i ustabilizować grunt. Z remontem trzeba będzie jeszcze zaczekać. Wszystko przez warunki atmosferyczne i zlecone ekspertyzy.

W połowie grudnia jezdnia zapadła się po raz pierwszy. Wtedy Zarząd Dróg Miejskich wymusił na MPWiK naprawę jezdni twierdząc, że zapadlisko jest efektem ubiegłorocznych prac prowadzonych przez przedsiębiorstwo. Wodociągowcy usuwali wtedy stare instalacje.

MPWiK twierdziło, że przyczyną zapadnięcia się fragmentu jezdni jest wysoki poziom wód gruntowych, ale mino wszytko naprawę wykonali. Jednak na początku stycznia jezdnia ponownie się zapadła.

Obecnie naprawę na Globusowej przeprowadza ZRiKD na zlecenie ZDM. Według nich już pierwsze oględziny wskazują, że za zapadnięcie jezdni najprawdopodobniej powodowane jest wyciekiem, z instalacji wodnej, a nie jak twierdzi MPWiK wysokim stanem wód gruntowych.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.