Emocje wokół przewodniczącego

Raszyn

Gorąco w Raszynie. Dariusz Marcinkowski wycofał się z decyzji o rezygnacji z funkcji przewodniczącego rady gminy. Grupa mieszkańców uważa, że doszło do naruszenia prawa.

W Raszynie jak w filmach Hitchcocka. Trzęsienie ziemi i napięcie cały czas rośnie. Ostatnio na pierwszy plan wybił się przewodniczący rady gminy Dariusz Marcinkowski. Pierwszy akt nastąpił 27 lutego podczas nadzwyczajnej sesji, kiedy przegłosowano utworzenie jednej podstawówki w Raszynie. Wtedy Marcinkowski złożył rezygnację z funkcji, ale pozostał na sali do końca obrad.

Akt drugi nastąpił na sesji 30 marca. – Pragnę złożyć na wasze ręce wolę wycofania decyzji o rezygnacji z funkcji przewodniczącego rady gminy Raszyn złożone podczas obrad dnia 27 lutego 2017 rok. Liczę na Państwa wyrozumiałość i chęć dalszej współpracy na rzecz mieszkańców gminy Raszyn – powiedział Marcinkowski. Pismo w sprawie złożył 23 marca. Jako powód swojej wcześniejszej decyzji przewodniczący wskazał emocje. – Sądzę, że ta decyzja, którą podjąłem była zbyt pochopna – mówił.

Grupa mieszkańców działająca w Społecznym Komitecie Referendalnym uważa, że doszło do naruszenia przepisów. –  Od 27 lutego do 27 marca rada gminy miała możliwość podjęcia uchwały o odwołaniu pana z funkcji. W momencie niepodjęcia, kiedy tego nie uczyniono w 30-dniowym terminie pana mandat wygasa automatycznie 31 marca. Natomiast przyszłe, jeśli takie będą, sesje winny zostać zwołane przez wojewodę – tłumaczyła Aneta Wrotna, pełnomocnik komitetu.

Ale to niejedyny problem, na który zwrócili uwagę przedstawiciele komitetu referendalnego. Ich zdaniem, część uchwał z 27 lutego jest nieważna. – Przewodniczący może w wyjątkowych sytuacjach przekazać głos wiceprzewodniczącemu do prowadzenia obrad, ale tylko wówczas, jeżeli jest nieobecny. 27 lutego podczas podejmowania trzech uchwał pan przewodniczący Marcinkowski był obecny na sali, a obrady prowadził pan wiceprzewodniczący Ostrzyżek. Jest to kazus prawny, takiej sytuacji nie powinno być – oceniała Aneta Wrotna. – W tej sprawie Stowarzyszenie Edukacja dla Gminy Raszyn złożyło już stosowne pismo do wojewody z prośbą o nadzór nad podjętymi uchwałami oraz do ministra Błaszczaka – dodała.

Co na to gmina? – Uchwały rady gminy Raszyn podjęte 27 lutego 2017 r. są ważne. Na ich ważność nie miał wpływu fakt, iż przewodniczący rady gminy Raszyn po przekazaniu wiceprzewodniczącemu prowadzenia obrad, był obecny na sali obrad podczas głosowania nad tymi uchwałami – zaznacza Michał Kucharski, zastępca wójta Raszyna.

Jakie jest stanowisko wojewody? Czy doszło do naruszenia prawa? – Wojewoda Mazowiecki nie wydał rozstrzygnięcia nadzorczego stwierdzającego nieważność uchwał z XXXIII Sesji Rady Gminy Raszyn – wyjaśnia nam zespół prasowy wojewody mazowieckiego.

A co z rezygnacją przewodniczącego? Kwestię szczegółowo określa art. 19 ust. 2, 5 i 6 ustawy o samorządzie gminnym. Zgodnie z prawem, rada po rezygnacji przewodniczącego musi w ciągu miesiąca podjąć uchwałę w sprawie. Jeśli tego nie zrobi, ta zostaje automatycznie przyjęta wraz z ostatnim dniem miesiąca. Raszyński urząd podkreśla, że wszystko odbyło się zgodnie z literą prawa. – Oświadczenie woli należy interpretować w szerszym aspekcie. 23 marca pan przewodniczący wycofał swoje oświadczenie woli i cofnięcie złożył w urzędzie gminy, co zostało przesłane drogą mailową radnym. Wycofanie oświadczenia woli zostało podjęte zgodnie z art. 19 ust. 6 ustawy o samorządzie gminnym – powiedziała podczas sesji mecenas Elżbieta Zawisza z urzędu gminy. – Pan przewodniczący miał możliwość do 28 marca wycofać swoje oświadczenia woli i radni zostali z jego wycofaniem zapoznani. W mojej ocenie nie ma żadnych problemów z cofnięciem oświadczenia woli – dodała.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.