Dziesięciu na prezydenta

Region

W czwartek o północy minął termin składania w PKW dokumentówpotrzebnych do rejestracji kandydatów na prezydenta, w tym co najmniej 100 tys. podpisów z poparciem. W czwartek zgłosiły się m.in. komitety Bronisława Komorowskiego i Jarosława Kaczyńskiego.

Przewodniczący PKW Stefan Jaworski powiedział dziennikarzom, że rejestracja kandydatów na prezydenta powinna zakończyć się do wtorku. Zapowiedział też na piątek na godz. 13 konferencję prasową.

W czwartek o północy minął termin składania w PKW dokumentów potrzebnych do rejestracji kandydatów na prezydenta, w tym co najmniej 100 tys. podpisów z poparciem. W czwartek zgłosiły się m.in. komitety Bronisława Komorowskiego i Jarosława Kaczyńskiego.

Przewodniczący PKW Stefan Jaworski powiedział dziennikarzom, że rejestracja kandydatów na prezydenta powinna zakończyć się do wtorku. Zapowiedział też na piątek na godz. 13 konferencję prasową.

Do Państwowej Komisji Wyborczej łącznie zgłosiło się 10 kandydatów w wyborach prezydenckich. PKW formalnie zarejestrowała już trzech z nich: Waldemara Pawlaka (PSL), Grzegorza Napieralskiego (SLD) i Marka Jurka (Prawica Rzeczypospolitej).

Siedmiu kandydatów, którzy w czwartek, ostatniego dnia, złożyli listy z co najmniej 100 tys. podpisów poparcia, czeka na rejestrację. Są to: Bronisław Komorowski (PO), Jarosław Kaczyński (PiS), Andrzej Olechowski (niezależny, wspierany przez Stronnictwo Demokratyczne), Andrzej Lepper (Samoobrona), Bogusław Ziętek (WZZ Sierpień 80), Janusz Korwin-Mikke (były prezes UPR, obecnie Wolność i Praworządność) i Kornel Morawiecki (założyciel „Solidarności Walczącej”).

Morawiecki zgłosił się do PKW w ostatniej chwili, kilka minut przed północą; złożył 110 tys. podpisów z poparciem dla swojej kandydatury.

W ramach procedury rejestracji PKW weryfikuje złożone podpisy, a także inne dokumenty, sprawdza np. czy kandydat ma pełnię praw wyborczych. PKW pyta w Krajowym Rejestrze Karnym czy kandydaci nie byli skazani prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo umyślne, ścigane z oskarżenia publicznego. Jeśli byliby, nie mogliby startować w wyborach prezydenckich.

Z tego powodu wątpliwości budzi kandydowanie Andrzeja Leppera, który od maja 2006 r. jest prawomocnie skazany na rok i trzy miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat oraz na 20 tys. zł grzywny za zniesławienie z trybuny sejmowej w 2001 r., gdy jako wicemarszałek Izby zarzucił m.in. przyjmowanie pieniędzy od biznesmenów i gangsterów Donaldowi Tuskowi, Andrzejowi Olechowskiemu, Pawłowi Piskorskiemu, Jerzemu Szmajdzińskiemu i Włodzimierzowi Cimoszewiczowi. Szefa Samoobrony oskarżyła prokuratura.

W lipcu 2008 r. wydając wyrok w sprawie wysypywania zboża na tory Sąd Okręgowy Warszawa-Praga ujawnił, że Lepper był już sześć razy prawomocnie skazany, m.in. za fałszywe oskarżenie, groźby bezprawne, znieważenie prezydenta i funkcjonariuszy państwowych oraz organów konstytucyjnych. Na Lepperze ciąży też nieprawomocny wyrok w procesie W sprawie „seks afery” w Samoobronie.

Sam Lepper uważa, że nie ma przeszkód, by kandydował w wyborach prezydenckich, bo – jak przekonuje – nie jest skazany za przestępstwo umyślne, ścigane z oskarżenia publicznego.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.