Dwa lata walki o usunięcie reklamy

Podkowa Leśna

W 2014 roku Podkowa Leśna postanowiła uwolnić miasto od reklam. Urzędnicy nie spodziewali się, że walka o usunięcie jednego z bilbordów potrwa aż dwa lata. Wśród powodów takiego stanu rzeczy podkowiański magistrat wymienia opieszałość starostwa powiatowego.

Na pierwszy plan wysuwa się estetyka miasta. Nagromadzenie bilbordów reklamowych może sprawić, że atuty przestrzeni mogą odgrywać rolę drugoplanową. W oczy przechodniów i kierowców rzucają się jedynie wielkie tablice. Podkowa Leśna postanowiła wprowadzić zmiany w tym zakresie. – Porządkowanie reklam na terenie miasta rozpocząłem w 2014 roku.  Z różnym skutkiem – jest w tym temacie jeszcze wiele do zrobienia. Ale usunięciu jednej, wielkogabarytowej kibicowało i przyglądało się wielu mieszkańców – podaje Artur Tusiński, burmistrz Podkowy Leśnej.

Chodzi o reklamę, a właściwe dwie postawione na rogu ul. Gołębiej i trasy 719. W grudniu 2014 roku właściciel został wezwany do ich usunięcia. O sprawie zostały powiadomione właściwe organy, jednak na wyegzekwowanie decyzji trzeba było poczekać. – Po pół roku w połowie lipca 2015 roku właściciel dostał kolejną decyzję o rozbiórce z nadanym rygorem natychmiastowej wykonalności, „ze względu na usytuowanie przedmiotowej samowoli budowlanej na czynnej sieci gazowej, co stwarza zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi”. Decyzję do wiadomości dostała już tym razem także Prokuratura Rejonowa w Grodzisku Mazowieckim – przedstawia burmistrz Podkowy.  

Jedna z reklam została zdementowana w sierpniu 2015, z kolei drugą przesunięto. Kilka miesięcy później tablica znalazła zastosowanie. – Przyszedł październik 2015 – czas wyborów. Jakżeby inaczej na nielegalnej tablicy zawisły plakaty wyborcze, ku uciesze kandydatów do sejmu, w tym starosty grodziskiego, który jest odpowiedzialny za organizację, ogólne kierunki i koordynację działań oraz politykę Powiatowego Inspektora Budowlanego –  wyjaśnia Tusiński.

W końcu wysiłki podkowiańskiego urzędu przyniosły efekt. We wrześniu br. reklama zniknęła ze wspomnianej działki. Burmistrz Podkowy wskazuje na opieszałość starostwa powiatowego w tej sprawie. –  Urzędnicy podkowiańskiego magistratu stracili dużo czasu i energii na walkę nie z reklamodawcą, a z instytucją odpowiedzialną za ten stan rzeczy jaką jest starostwo w Grodzisku Mazowieckim.  W moim przekonaniu jest to porażka instytucji publicznych, które mają narzędzia przede wszystkim finansowe do ukarania nielegalnych reklamodawców, ale nie są zainteresowane porządkowaniem przestrzeni – wyraża swoją opinię podkowiański włodarz.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.