Duży spór o inwestycje drogowe

Uncategorized

Podkowa Leśna zarzuca Starostwu Powiatowemu w Grodzisku Mazowieckim nienależyte wykonywanie obowiązków. Problem dotyczy inwestycji drogowych, a dokładnie uzyskania w starostwie grodziskim uzgodnień projektów. Natomiast starostwo zasłania się przepisami.

Podkowa Leśna wraz z całym układem urbanistycznym w 1981 r. została wpisana do rejestru zabytków. W związku z tym ingerencje we wspomniany układ urbanistyczny m.in. istniejący układ dróg są niedozwolone. Oznacza to, że nie można ingerować np. w szerokość pasa drogi. Warto tutaj dodać, że na 42 km wszystkich ulic w Podkowie, aż 13 km z nich ma szerokość jezdni mniejszą niż 8 metrów, ponad 25 km nie przekracza 10 metrów. Burmistrz walczy, by zabytkowy charakter miasta został zachowany. Według niego grodziskie starostwo skutecznie mu to utrudnia, specjalnie przedłużając procedury uzyskania uzgodnień projektów.

Ostatnio głośną sprawą było namalowanie znaków tzw. rowerków na jednej z jezdni w Podkowie Leśnej. Starostwo powiatu grodziskiego uznało, że oznakowanie jest „niezgodne z obowiązującymi projektami stałej organizacji ruchu”. O sprawie pisaliśmy tutaj.

Sprawy zaszły tak daleko, że burmistrz Podkowy postanowił napisać w tej sprawie pismo do ministra infrastruktury i budownictwa. W odpowiedzi na pismo minister zauważa, że: „W przypadku, gdy nie ma możliwości innego podziału nieruchomości gruntowych, ze względu na dokonany wpis do rejestru zabutków, rozwiązaniem wskazanym jest prowadzenie robót budowlanych polegających na przebudowie drogi.(…) W przypadku dróg są dopuszczalne zmiany charakterystycznych parametów w zakresie niewymagającym zmiany granic pasa drogowego”.

Była też mowa o tym, że jeśli istnieje droga, ale jest w złym stanie i należy ją przebudować to, można to zrobić bez zmiany szerokości pasa. Co na to starosta? – Jeżeli jest mowa o przebudowie, a droga jest za wąska to, nie mogę jej poszerzyć z własnego widzimisię. Natomiast jeśli droga jest gruntowa i w ogóle nie urządzona to nie możemy mówić o przebudowie. A tego typu wnioski wpływały. Nie ulega watpliwosci, że nikt w Podkowie nie poszerzy ulic tam gdzie jest starodrzew wraz zabytkami. Ponadto ja też muszę dbać o swoje bezpieczeństwo przed odpowiedzialnoscią, przed kodeksem karnym za takie czy inne działanie, które ewentualnie mogłoby kogoś narazić na jakąś szkodę – wyjaśnia Marek Wieżbicki, starostwa powiatu grodziskiego.

Starosta też ma i swoją teorię na całą tę sytuację. – Oczywiście pan burmistrz napisał pismo do ministra, w którym podnosił specyfikę Podkowy i dostał odpowiedź. Absolutnie, z zabytkowym charakterem tego miasta trzeba się zgodzić. Tylko z pisma wynika, że nie ma żadnych specjalnych przepisów dla tego typu miast. Są przepisy ogólnie obowiązujące. Moim zdaniem przesłanie tego typu dokumentów do państwa redakcji było potrzebne tylko po to, by zrobić zadymę, a nie załatwić sprawę merytorycznie. Nadzór nad organizacją ruchu sprawuje wojewoda. I ewentualnie do niego powinna trafić skarga. Tylko dlaczego nie trafiła? Ja się tylko domyślam. Po pierwsze to, co już powiedziałem żeby robić zadymę, a po drugie to w dwóch przypadkach udało mi się nakłonić projektanta działającego na zlecenie burmistrze żeby napisał do wojewody. W tych dwóch przypadkach wojewoda przyznał rację staroście – mówi Wieżbicki.

W Podkowie Leśnej padły pomysły, by wybudować w kilku miejscach tzw. skrzyżowania wyniesione. Odpowiedzi ze strony starostwa brzmiały tak: „proponowane rozwiązanie z wyniesionym skrzyżowaniem dróg i na projektowanym na tym wyniesieniu przejściem dla pieszych jest rozwiązaniem nieuzasadnionym i zbędnym” (mowa o skrzyżowaniu ul. Bukowej i Wschodniej – red.). W dalszej części pisma mogliśmy przeczytać, że: „wyniesione skrzyżowanie z całą pewnością nie podniesie poziomu bezpieczeństwa na tym ciągu komunikacyjnym”.

Do Podkowy dotarło również kolejne pismo ze strony ministra. – Ja myślę, że pierwszy raz ktoś wyraźnie powiedział, że starostwo musi zmienić nastawienie. Napewno nie ustąpię. W kolejny oficjalnym piśmie minister budownictwa dał wykładnie, że starosta powienien działać zawsze w interesie inwestora. Odstępstwo jest dopiero ostatecznością – mówi Artur Tusiński, burmistrz Podkowy Leśnej. – W kolejnym dokumencie minister wyraźnie napisał, że na staroście leży obowiązek oceny całego materiału dowodowego – dodaje.

Kolejnym przykładem może być zwykłe przejście dla pieszych, a w zasadzie wymalowanie zebry. Starostwo odmówiło. Czemu? „Przywołując się na krajowe dane statystyczne dotyczące wypadków drogowych można jednoznacznie stwierdzić, iż 70 proc. wszystkich potrąceń pieszych ma miejsce właśnie na przejściu dla pieszych”.

– To nie jest jakakolwiek dbałość, działanie w interesie kogokolwiek tylko po prostu beznadziejne sprawowanie urzędu przez pana starostę. I będę to głośno mówił – ucina Tusiński.

Pisma można pobrać tutaj:

Pismo ministra MIB cz. 1

Pismo ministra MIB cz. 2

Przykłady opinii komunikacyjnych

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.