Determinacja to słowo klucz, daje efekty

Region

Z Adamem Jędrzejczakiem, prezesem zarządu i dyrektorem generalnym Danfoss Poland, rozmawia Anna Sołtysiak.

Danfoss to korporacja, ale w nieco innym modelu niż te powszechnie znane.
– Cała rzecz opiera się na zrównoważonym rozwoju. Ten opiera się na trzech elementach – efekcie ekonomicznym, odpowiedzialności za ochronę środowiska oraz odpowiedzialności społecznej. Te trzy elementy komponują recepturę sukcesu naszej korporacji. Nie jesteśmy firmą, która działa od 5 lat, w przyszłym roku będzie 25 lat obecności na rynku polskim, a w ogóle Danfoss funkcjonuje od 1933 r. To pokazuje, że strategia się sprawdza.

Jakie cele stawiacie sobie jako firma?
– Wszystkie nasze urządzenia, działania i rozwiązania są nakierowane na oszczędność energii, która implikuje zmniejszenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Ale my patrzymy się w lustro. Sami sobie wytyczyliśmy cele. Do 2030 r. chcielibyśmy o połowę zmniejszyć wykorzystanie energii elektrycznej przy produkcji, a przez to zmniejszyć emisję CO2 do atmosfery. To nasza globalna inicjatywa. 

Angażujecie się również w wiele społecznych inicjatyw. Sami je tworzycie.
– Tak. Mamy tu dwie, a nawet trzy inicjatywy. Danfoss Run, czyli bieg charytatywny organizujemy od siedmiu lat. Zaczynaliśmy od grupki osób. Nasi pracownicy „wybiegane” pieniądze przeznaczają na cele społeczne, które wybierają. To fenomenalne przedsięwzięcie, ponieważ uczestniczą w nim całe rodziny. Ja sam biegam co roku.

Danfoss realizuje również program globalny dla absolwentów studiów. Przez 2 lata wybrane osoby maja okazję pracować w Danfossie na całym świecie. Ważne jest to, że nie jest to zajęcie przy kserowaniu dokumentów, a intensywna praca przy projektach. W Polsce przez ten program przeszło 40 osób z naszego kraju. 

Swoistym uzupełnieniem tego globalnego programu jest nasza Akademia Danfoss. Pięć lat temu, gdy z nią startowaliśmy, dostaliśmy dziewięć aplikacji. Dziś jest ich około setki. To program mentorski – dlatego, że laureat dostaje mentora, z którym przez cały rok pracuje nad różnymi projektami. Dodatkiem jest stypendium. Trudno jest wybrać trójkę laureatów. Często dochodzi do sporów w komisji. Ważne jest to, że ta idea pączkuje. Akademia działa również w Rumunii i Bułgarii. 

Zdecydował się pan na udział w programie „Kryptonim Szef”. Było ciężko?
– „Kryptonim” to był program, który jest w dużym sensie mistyfikacją. Dla mnie to było duże wyzwanie, ale cieszę się, że się na to zdecydowałem. Dzień zaczynałem o godz. 2.30. Sama charakteryzacja trwała około dwóch godzin. Pracowałem zwykle jedną zmianę, ale przez 2 dni przez dwie zmiany. To była ciężka fizyczna praca. Na ekranie może wyglądało to inaczej, bo to urywki z kilkudziesięciu godzin materiału. Ale polecam każdemu. Trzeba wyjść ze strefy komfortu, z biura, ubrudzić się i zobaczyć, jak ta praca wygląda.

Jak został pan odebrany po programie przez pracowników?
– Po skończeniu zdjęć postanowiłem się spotkać z pracownikami. Dostałem duży aplauz. Ludzie docenili odwagę i to, że zdecydowałem się zobaczyć, jak działa firma z ich punktu widzenia. 

Ma pan jeszcze jakieś cele?
– Oczywiście. Lista wyzwań jest długa i pojawiają się nowe. Zachęcam wszystkich do tego, by się fascynowali życiem i czerpali z niego garściami.

Jak pan odpoczywa po ciężkim dniu?
– Jeśli nie wyjeżdżam, to udaje mi się spędzić kilka godzin w domu, robiąc standardowe rzeczy: idę na zakupy, na obiad z rodziną, odpoczywam przed telewizorem. To nie jest tak, że robię jakieś wyrafinowane rzeczy. Jestem zwykłym człowiekiem, robię rzeczy proste i takie, które cieszą wszystkich.

Jakie pan ma wskazówki dla młodych? Czym powinni się kierować, rozpoczynając karierę?
– Generalnie zawsze mówię, że determinacja to cecha, która pomaga. Nie tylko w biznesie, ale 
i w osiąganiu sukcesów na innym polu. Wiadomo, że ludzie mają szerokie talenty. Trzeba zrobić analizę swoich mocnych i słabych stron i skupić się na osiągnięciu celów związanych z kompetencjami i umiejętnościami, które się ma, albo które się kształci w czasie kariery. Determinacja to słowo klucz, później daje to swoje efekty.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.