Czy darmowy Internet musi być cenzurowany?

Region

W związku z wydaniem przez UKE pierwsza decyzji wyrażającej zgodę na świadczenie usługi dostępu do Internetu za pomocą hotspotów bez pobierania opłat dla Gminy Miasta Przasnysz, zawierającej m.in. zapis „zablokowany będzie dostęp do stron internetowych z treściami erotycznymi i nielegalnymi oraz w miarę możliwości uniemożliwione będą połączenia Peer to Peer oraz wszelkie aplikacje wykorzystujące tę technologię” rozpoczęła się dyskusja, o tym kto tęskni za cenzurą.

W dostępnym na stronie www.pruszkow.pl projekcie bezprzewodowej sieci dostępu do Internetu w Pruszkowie, opracowanym przez British Telecom we współpracy z Q4net, czytamy:

W ramach „internetu socjalnego” nie będą dostępne usługi obsługi połączeń telefonii VoIP, wymiany danych P2P, oraz dostęp do stron internetowych zawierających treści zabronione, pornograficzne oraz typowo rozrywkowe, a także do niektórych serwisów społecznościowych. Wykonawca wdroży odpowiednie mechanizmy zarządzania tymi usługami.

Lista stron do zablokowania zostanie opracowana przez Wykonawcę i przedstawiona do zaakceptowania przez Zamawiającego. System powinien umożliwiać bieżące wprowadzanie zmian do listy.

spomniane w projekcie ograniczenia w praktyce realizowane są przez program DansGuardian. który pełni rolę filtru – sprawdza zawartość strony www pobieranej przez użytkownika i poprzez szereg reguł decyduje czy stronę tę można przekazać do wyświetlenia w przeglądarce internetowej. Filtrowanie może dotyczyć słów zawartych na stronie, grafiki czy też adresu URL. Niestety program bardzo często zachowuje się dość dziwnie, nie pozwala na przeglądanie ogłoszeń towarzyskich, które zapewne kojarzą mu się z usługami branży erotycznej.

O ile ochrona dzieci przed materiałami pornograficznymi jest jak najbardziej słuszna, o tyle blokowanie serwisów społecznościowych czy stron typowo rozrywkowych jest po prostu jakimś nieporozumieniem. W tym miejscu rodzi się pytanie, kto tęskni za cenzurą?

UKE na pytanie, dlaczego w decyzji zawarty został punkt o blokowaniu niektórych stron i usług, odpowiada krótko: taki wpłynął do nas wniosek z Gminy Miasta Przasnysz. Z kolei sama Gmina zasłania się zapisem zawartym w dokumentacji projektowej składanej w związku z ubieganiem się o pozyskanie dofinansowania projektu z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego (RPO WM). Dojścia do prawdy podjął się Piotr Waglowski, który w swoim serwisie internetowym (http://prawo.vagla.pl/node/9333) publikuje odpowiedź Rzecznika Prasowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego:

W ramach Działania 2.1 „Przeciwdziałanie wykluczeniu informacyjnemu” RPO WM wspierane są projekty, które mają na celu m.in. tworzenie Publicznych Punktów Dostępu do Internetu (PIAP).

Zarówno w Szczegółowym Opisie Priorytetów Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego jak i w regulaminie konkursu do Działania 2.1 RPO WM ogłoszonym w 2009 r. nie ma zapisów, które ograniczałyby zakres treści udostępnianej w ramach PIAP.

Należy jednak pamiętać, że jednostki samorządu terytorialnego, które zdecydują się na tworzenie PIAP i udostępnianie treści o charakterze komercyjnym, muszą liczyć się z obniżeniem poziomu dofinansowania projektów. Wynika to z uregulowań dot. udzielania pomocy publicznej.

Jak wynika z powyższej odpowiedzi, blokowanie niektórych stron i usług jest nadgorliwością lokalnych urzędników. Zapewne wszystkim żyło by się lepiej gdyby urzędnicy tą nadgorliwość zamienili na efektywność i postarali się o zwiększenie limitu przepustowości z 256kbps na minimum 512kbps zanim darmowy Internet zmieni nazwę na zabytkowy Internet

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.