Czy darmowy Internet będzie nas śledził?

Region

W zeszłym tygodniu opisaliśmy, jak w wyniku nadgorliwości urzędników miejskich UKE wydało zgodę na darmowy Internetu dla Gminy Miasta Przasnysz, zawierającą zapis o blokowaniu dostępu do niektórych stron i usług. Pozostaje nam mieć nadzieję, że pruszkowscy urzędnicy nie wykażą się podobną nadgorliwością przygotowując wniosek do UKE. O ile sprawa cenzurowania naszego darmowego Internetu jest wciąż otwarta (Pruszków nie posiada decyzji UKE), o tyle sprawa inwigilacji jego użytkowników została zapisana w projekcie i zapewne będzie skrupulatnie realizowana.

W dostępnym na stronie www.pruszkow.pl projekcie bezprzewodowej sieci dostępu do Internetu w Pruszkowie, opracowanym przez British Telecom we współpracy z Q4net, czytamy:

Oprogramowanie do zarządzania bramą dostępową dla gości w ramach „internetu socjalnego” ma zapewnić realizacje następujących funkcjonalności:

5. przechowywać historię stron odwiedzanych przez użytkownika przez minimum 180 dni;

Jak można łatwo się domyślić, sama historia stron odwiedzanych do niczego się nie przyda, gdyż nie będzie możliwości powiązania jej z komputerem, a w dalszej kolejności z osobą go obsługującą, czyli sprawcą ewentualnego wykroczenia. Tak więc zapis ten tylko sygnalizuje kwestie zbierania danych, co niektórym kojarzyć się może z inwigilacją użytkowników. W terminologii technicznej zagadnienie to nosi nazwę retencji danych.

Zgodnie z ustawą z dnia 16 lipca 2004 r. Prawo telekomunikacyjne (Dz. U. Nr 171, poz. 1800)

Instytucja retencji danych ustanowiona została Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 28 stycznia 2003 r. w sprawie wykonywania przez operatorów zadań na rzecz obronności, bezpieczeństwa państwa oraz bezpieczeństwa i porządku publicznego, (Dz. U. Nr 19, poz. 166). Zobowiązuje ono operatorów do przechowywania – na potrzeby organów ścigania i bezpieczeństwa publicznego – danych „związanych ze świadczoną  usługą ” (§ 2 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia) przez okres 12 miesi cy, od chwili powstania danych.

Aktualnie retencja danych jest instytucją prawną  o charakterze ustawowym. Uzyskała ten status na mocy przepisów nowego prawa telekomunikacyjnego. Zgodnie z art. 165 ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. – Prawo telekomunikacyjne (Dz. U. Nr 171, poz. 1800), operatorzy publicznych sieci telekomunikacyjnych oraz dostawcy publicznie dostępnych usług telekomunikacyjnych są  obowiązani, „z uwagi na realizację przez uprawnione organy zadań i obowiązków na rzecz obronności, bezpieczeństwa państwa i porządku publicznego”, do przechowywania przez okres 12 miesi cy przetwarzanych przez te podmioty danych transmisyjnych dotyczących abonentów i użytkowników końcowych.

Jak wynika z powyższego, pruszkowski darmowy internet został zaprojektowany niezgodnie z obowiązującym prawem, gdyż okres przechowywania danych wynosi 12 miesięcy czyli 365 dnia, a nie 180 jak widnieje w projekcie. Dodatkowo przechowywane mają być dane pozwalające na identyfikację intruza, a nie jedynie historia odwiedzanych stron.

Oczywiście jest także druga strona tego „medalu”. Zbieraniem danych, czyli mówiąc wprost, inwigilacją użytkowników – nie tylko darmowego internetu – zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich. W wystąpieniu generalnym do Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska z dnia 17 stycznia 2011 r, prof. Irena Lipowicz, Rzecznik Praw Obywatelskich pisze:

„W związku z pojawiającymi się w środkach masowego przekazu informacjami dotyczącymi pozyskiwania przez poszczególne służby informacji objętych tajemnicą komunikowania się w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich został zbadany stan prawny obowiązujący w tym zakresie. Analiza tego stanu prawnego prowadzi do konkluzji, iż jest on niezgodny z Konstytucją RP oraz z Europejską Konwencją o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.”.

Kwestia retencji danych, nie zostanie rozstrzygnięta w najbliższym czasie, z oczywistego względu, jakim są tegoroczne wybory parlamentarne, gdyż rząd ma bardziej medialne sprawy do rozwiązania. Tak więc sprawa szpiegowania obywateli w imię bezpieczeństwa państwa pozostaje otwarta. Jednak w świetle obowiązujących przepisów, pruszkowski darmowy Internet nie spełnia wymagań nałożonych przez prawo, w związku z czym nie dziwi fakt, że Pruszków nie śpieszy się z uzyskaniem zgody UKE na świadczenie usługi „darmowego Internetu”.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.