Czarne chmury nad A2

Region

Coraz bardziej prawdopodobne jest, że budowane przez chińskie konsorcjum odcinki autostrady A2 nie będą gotowe na czas. Wczoraj zastrajkowali polscy podwykonawcy, którym azjatycka firma do tej pory nie wypłaciła kilku milionów złotych.

Sytuacja na chińskich odcinkach autostrady z dnia na dzień staje się coraz bardziej dramatyczna. W środę polscy podwykonawcy, którzy zajmowali się budową trasy nie weszli na plac budowy. Normalnie na budowie pracuje około 50 robotników, wczoraj  było ich zaledwie 5. Ciężki sprzęt jak koparki, walce i żurawie stały bezużytecznie.

Polscy podwykonawcy twierdzą, że Chińczycy zalegają z zapłatą za materiały, wynajęty sprzęt i wykonaną pracę. Jedne firmy czekają na kilkaset tysięcy złotych, ale niektórym Azjaci muszą zapłacić nawet kilka milionów. Podwykonawcy poinformowali chińskie konsorcjum, że prace zostaną wznowione po uregulowaniu zaległych wynagrodzeń. Obecnie prezesi trzech firm z Chin, które prócz polskiego przedsiębiorstwa Decoma wchodzą w skład konsorcjum COVEC, prowadzą negocjacje z podwykonawcami.

Jednak nawet porozumienie z polskimi firmami nie oznacza, że termin zakończenia budowy jest pewny. Zgodnie z umową do końca maja Chińczycy powinni zakończyć pierwszy etap prac. Dopiero wtedy ministerstwo powinno wypłacić należne pieniądze. Niestety zamiast wiaduktów, które powinny być gotowe w pierwszym etapie prac, z ziemi wystają tylko metalowe pręty.

Prezes chińskiego konsorcjum na wczorajszym spotkaniu z wiceministrem infrastruktury Radosławem Stępniem, tłumaczył się z opóźnień i braku płatności dla podwykonawców. Minister po zakończonych rozmowach podkreślał, że oczekuje od wykonawcy deklaracji, że nie będzie więcej problemów z budową A2 i że wykonawcy nie będą się skarżyć się na problemy z płatnościami. Polacy żądają również przedstawienia planu zabezpieczenia finansowego oraz prognozy finansowej na najbliższe miesiące.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.