CPK zagrożeniem dla Milanówka? Burzliwe spotkanie z mieszkańcami

Milanówek

Kilka dni temu burmistrz Milanówka Wiesława Kwiatkowska zaalarmowała, że plany budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego mogą być zagrożeniem dla miasta-ogrodu. Na te zarzuty odpowiadali dziś podczas spotkania z mieszkańcami: kandydat PiS na burmistrza Marcin Tylczyński i Marcel Klinowski, członek rządowego zespołu ds budowy CPK.

Centralny Port Komunikacyjny ma powstać m.in. na terenie gminy Baranów (a także Teresin i Wiskitki). To bliskie, choć nie bezpośrednie sąsiedztwo Milanówka. Pojawiły się jednak obawy, że znacząco wpłynie na życie miasta-ogrodu, a sam Milanówek stanie się zapleczem „największego placu budowy w Europie”.

Zarzuty m.in. o takiej treści padły kilka dni temu w filmie nagranym przez Wiesławę Kwiatkowską i umieszczonym w mediach społecznościowych.

W reakcji na zarzuty burmistrz Kwiatkowskiej w poniedziałkowe południe odbyło się spotkanie na temat CPK zorganizowane przez kandydata PiS na burmistrza Milanówka, Marcina Tylczyńskiego. Zaproszono na nie Marcela Klinowskiego, członka rządowego zespołu ds budowy CPK. Mimo, że spotkanie zorganizowano niemal z dnia na dzień, sala Starego Kina wypełniła się po brzegi.

Nie zabrakło burmistrz Kwiatkowskiej, która poprosiła o głos jeszcze przed rozpoczęciem prezentacji przygotowanej przez organizatorów. – Milanówek od zawsze to miasto-ogród, letnisko. Dlatego tu mieszkamy. Ludzie wybierają to miejsce do mieszkania, bo z zatłoczonego miasta chcą wrócić do ciszy i spokoju. W odległości 10 kilometrów w linii prostej od Milanówka, na centralnym lotnisku rocznie będzie lądowało 40 mln osób. Przy takich liczbach te samoloty gdzieś muszą czekać na lądowanie. Będą krążyły nad Milanówkiem. Jeśli lądowanie ma być co minutę, łatwo sobie wyobrazić ile ich będzie – zaznaczyła burmistrz. – Ponad 50 proc budżetu Milanówka to wpływy z podatków. Jak zakłócicie ciszę i spokój, mieszkańcy będą się stąd wyprowadzać – dodała.

Jej wystąpienie skomentował Marcin Tylczyński, który zapytał „gdzie pani burmistrz była, kiedy ten projekt funkcjonował i odbywały się spotkania na ten temat”. Ta wymiana zdań spotkała się z żywiołową reakcją zebranych na sali mieszkańców. Jedni wykrzykiwali „nie kłam człowieku” w kierunku kandydata PiS, inni skandowali „brud na ulicach” odnosząc się do aktywności urzędującej burmistrz.

Tak nerwowa atmosfera panowała do samego końca spotkania. A czego dowiedzieliśmy się od przedstawiciela rządowego zespołu? M.in. że Milanówek nie znajdzie się na żadnej ścieżce podejścia samolotów do lądowania na CPK. Samoloty w tej okolicy będą latać na wysokości około 1 kilometra, co ma nie powodować większego hałasu niż obecnie wywołują rejsy kierowane na Okęcie.

Te zapewnienia część zebranych na sali osób przyjęła jako niewiarygodne. – Czy pan wierzy w to, co pan mówi? – dało się słyszeć wśród reakcji. – To nie jest kwestia wiary, tylko analiz. W żadnym z przygotowanych wariantów pasy startowe nie są skierowane w stronę Milanówka – zaznaczył Marcel Klinowski.

Niepokoju mieszkańców nie uspokoiły informacje o tym, że docelowo CPK w ciągu doby będzie przyjmowało 2000 samolotów. Dla porównania „moc” Okęcia to 600 samolotów, Modlina 66…

Na koniec do wpływu centralnego lotniska na Milanówek odniósł się Marcin Tylczyński. – W kierunku Milanówka nie będzie prowadzonych pasów. Takiej sytuacji nie będzie – zapewnił. Na prośbę z sali o przedstawienie ich możliwych lokalizacji, odpowiedział jednak, że na razie jest na to za wcześnie…

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.