Centrum kultury w Pałacyku Porcelitu

Region

Radni Pruszkowa podjęli uchwałę w sprawie przystąpienia do sporządzenia planu zagospodarowania przestrzennego obszaru miasta „Porcelit”. Zmiana planu jest jednym z warunków, stawianych przez obecnego właściciela, otwierających możliwość utworzenia w obiekcie miejskiego centrum kultury.

14 stycznia rozmawialiśmy z wiceprezydentem Pruszkowa Andrzejem Kurzelą (WPR102) o planach przejęcia Pałacyku „Porcelitu” i utworzenia w nim miejskiego centrum kultury. Temat wywołał żywą dyskusję wśród naszych czytelników. Na ich prośbę przybliżamy  historię obiektu, który od długiego czasu popada w ruinę.

Postępująca degradacja

Pałacyk wybudowany został w początku lat 80. XIX w. jako rezydencja właściciela fabryki wyrobów fajansowych Jakuba Teichfelda. Różne źródła podają różne daty powstania eklektycznego budynku. Przebudowany w 1907 r., przetrwał do czasów PRL i pełnił funkcję siedziby Państwowego Instytutu Szkła i Ceramiki, a także wzorcowni wyrobów zakładów produkcji porcelitu. Po przeprowadzce instytutu do Warszawy obiekt przekazany został w użytkowanie Pruszkowskim Zakładom Porcelitu. Szczególnego szczęścia do zarządców i gospodarzy pałacyk nigdy nie miał, a po zmianach ustrojowych pogarszająca się kondycja finansowa zakładów uniemożliwiała właściwe zadbanie o należyty stan obiektu, wymagający remontu i rewitalizacji oraz zabezpieczenia go przed postępującą degradacją. W rezultacie pałacyk zaczął powoli zmieniać się w ruinę.

Dyrektorska  rezydencja…

W kwietniu 1999 r. dyrekcja zakładu podjęła próbę pozbycia się kłopotliwej dla siebie nieruchomości, będącej pod nadzorem konserwatora zabytków. Postanowiła sprzedać pałacyk wraz z prawem użytkowania wieczystego terenu. Mimo kilkakrotnie ponawianych ogłoszeń, publikowanych w centralnej prasie, nie znalazł się nikt, kto chciałby go kupić. Interesował się nim podobno jeden z zagranicznych przedsiębiorców, który nosił się z zamiarem zakupu zakładów i przekształcenia ich w wytwórnię szkła stołowego. Pałacyk miał stać się dyrektorską rezydencją. Plany te nie doszły do skutku – zakończyły się na etapie dobrych intencji.

… a może centrum kultury?

W tym samym czasie pojawił się pomysł przejęcia pałacyku przez miasto i przeznaczenia go na regionalne centrum kultury. Obiekt był zadłużony, a zaległości w podatku od nieruchomości wynosiły niewiele mniej niż proponowana przez zakład cena sprzedaży. Pałacyk mógł zostać wówczas przejęty niewielkim kosztem i zaadaptowany na potrzeby obiektu kultury. Zainteresowanie, pomoc i współpracę deklarowały i centralne instytucje kultury, i Akademia Sztuk Pięknych, i międzynarodowe fundacje kultury. Jedna z nich obiecała dość sporą pomoc materialną. Pomysł zapisany został w programie wyborczym jednej z dominujących wówczas partii, która po wygranych wyborach utworzyła rządzącą w mieście koalicję. Dlaczego nie doszło do jego realizacji? Brak było woli i jednomyślności decyzji. Przeważyła argumentacja, że przejęcie obiektu zaszkodzi kondycji finansowej zakładu, co w konsekwencji spowoduje jego upadłość i pozbawi dziesiątki pracowników miejsc pracy. Pałacyk, zakład i pracownicy, mimo odstąpienia od pomysłu, na likwidację nie musieli długo czekać. Niecałe dwa lata.

Dzierżawa na 75 lat?

Pałacyk wraz z terenem po upadłym Porcelicie zakupiła spółka deweloperska. Teren zakładu przeznaczyła pod budownictwo mieszkaniowe. Pałacyk niszczał w dalszym ciągu. Na krótko przed wyborami pojawiła się informacja, że miasto podjęło próbę negocjacji z właścicielem pałacyku z zamiarem przejęcia go na cele kultury. W rezultacie tych negocjacji przyjęte zostało wstępne porozumienie o przekazaniu obiektu miastu na okres 75 lat. Wraz z pałacykiem ma być przekazane prawo do korzystania z gruntu, którego właścicielem jest skarb państwa, a spółka posiada prawo wieczystego użytkowania. Szczegółowe uzgodnienia mają zapaść w drugiej połowie lutego. Mamy nadzieję, że tym razem pałacyk będzie miał więcej szczęścia i z kłopotliwej ruiny stanie się jednym z bardziej rozpoznawalnych obiektów Pruszkowa

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.