Cały czas mam „powera” do działania

Grodzisk Maz.

Z Grzegorz Benedykcińskim, burmistrzem Grodziska Mazowieckiego, rozmawia Jakub Małkiński.

Minął rok od wyborów samorządowych, w których znów został Pan wybrany na stanowisko burmistrza Grodziska? Jak ocenia Pan ten rok?
– Dla Grodziska był bogaty. Do użytku został oddany tunel, niebawem będziemy cieszyli się z pięknie wyremontowanego dworca, uporządkowano też teren przed stacją. Myślę, że najważniejszą sprawą jest zakończenie remontu Szkoły Podstawowej nr 1 przy ul. Kilińskiego. Naprawiliśmy wiele ulic, kolejne odcinki kanalizacji. Był to rok niezwykle wytężonej pracy całego zespołu. Fakt, że ponownie zostałem burmistrzem pozwolił nam nie tracić czasu. Mogliśmy od razu przystąpić do przygotowywania projektów pod pozyskiwanie środków unijnych.
 
Ponad dwadzieścia lat na stanowisku burmistrza. Nie znudziło się Panu?
– Nie! Po pierwsze: nie jestem znudzony, gdyż mam charakter do działania i zawdzięczam go mamie. Po drugie: trzeba powiedzieć, że co rok ta funkcja otwiera nowe możliwości. Myślę, że moje marzenia są spójne z potrzebami mieszkańców gminy. Cały czas mam „powera”, ciągoty aby jeszcze coś fajnego zrobić. Chcę dodać, że ta kadencja będzie wyjątkowa w życiu gminy Grodzisk Mazowiecki, gdyż mamy bardzo dużo ciekawych pomysłów.
 
Nadchodzi kolejny rok budżetowy. Jakie inwestycje można będzie określić mianem największych?
– Największe przedsięwzięcie to budowa hali widowiskowo-sportowej. To będzie historyczne przedsięwzięcie dla Grodziska. Na koncerty będzie mogło przyjść 3,5 tys. ludzi, na imprezach sportowych zmieści się ponad 2 tys. Warto dodać, że obiekt będzie służył również Szkole Podstawowej nr 6. Ciekawym elementem hali będzie taras widokowy. Pojawi się również obserwatorium astronomiczne, które można określić mianem „małego Kopernika”. W przyszłym roku ogłosimy też przetarg na centrum dla seniorów. Będzie tam sala widowiskowo-zabawowa. Wierzę, że okaże się „przebojem” w regionie.
 
Stawy Walczewskiego do przebudowy. Jak teren będzie wyglądał?
– Inwestycja już ruszyła. Czyścimy pierwszy staw, wykopiemy kolejny, dwukrotnie większy. Pojawi się na nim wysepka, wokół będą chodniczki. Nie zabraknie łódek i rowerów wodnych. Jednak szczerze muszę powiedzieć, że nie możemy tam zrobić kąpieliska. Rokicianka ma zbyt słaby nurt. Planujemy jednak kąpielisko nad rzeką Mrowną w okolicy ul. Dalekiej.
 
Na terenie gminy miał się pojawić, głośno zapowiadany, park rozrywki…
– Jestem „poparzony”. Cieszyliśmy się, że taki obiekt u nas powstanie. Firma kupiła ziemię, zainwestowała w projekt. Z niewiadomych przyczyn obiekt nie jest budowany. Cały czas prowadzone są rozmowy, ale nie mogę jednoznacznie powiedzieć, czy powstanie. Wierzę jednak, że park rozrywki będzie wybudowany.
 
Co z zachodnią obwodnicą Grodziska? Kiedy spotkanie z mieszkańcami?
– Nie będzie żadnego spotkania z mieszkańcami w tej sprawie. Procedury się wyczerpały. Dzisiaj takie spotkanie nie ma sensu. Decyzja środowiskowa została wydana przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Inwestorem jest marszałek województwa, ale jego rola już się skończyła. Teraz trzeba czekać na rozpatrzenie odwołań przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. Jeśli decyzja będzie pozytywna to marszałek zbuduje obwodnicę, w przypadku odpowiedzi negatywnej konieczne stanie się wykonanie nowej koncepcji. Drugie rozwiązanie wiąże się z wydłużeniem czasu realizacji inwestycji i niestety z obawą utraty środków unijnych.
 
Kolejny temat: wycinka drzew przy torach WKD.
– Musimy uratować drzewa, które są dla nas cenne. Ludzie kochają Komorów, Podkowę Leśną, Milanówek, Grodzisk właśnie ze względu na nie. Zieleń jest magnesem dla inwestorów. Moim zadaniem jest walka o każde drzewo. Uważam, że o przyjemności życia w danym miejscu decyduje przyroda. Jako członek Rady Nadzorczej WKD również będę takie stanowisko reprezentował.
 
Jest Pan znany z zamiłowania do żeglarstwa? Skąd taka pasja?

  • – Jako mały chłopak całe dnie spędzałem w stawie. Pewnie dlatego, że nie było komputerów (śmiech). Kiedyś pomyślałem sobie, że fajnie byłoby pożeglować. Od 10 lat traktuję to jako życiową pasję. Opłynąłem już Grecję, Czarnogórę, Sardynię, byłem na Karaibach, teraz lecę do Tajlandii na żagle. Mam marzenie: jak przejdę na emeryturę to przepłynę ocean. Teraz jednak zajmuję się gminą Grodzisk Mazowiecki, bo praca dla niej jest moją największą pasją!
  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.