Była dyrektor NOK o swoim zwolnieniu: „Jak się chce psa uderzyć…”

Nadarzyn

Kamila Michalska, zwolniona dyscyplinarnie dyrektor Nadarzyńskiego Ośrodka Kultury, wydała oświadczenie, w którym kwestionuje powody swojego odwołania. Zapowiada też odwołanie do sądu pracy.

Przypomnijmy, Kamilę Michalską kilka dni temu z zajmowanego stanowiska odwołał Dariusz Nowak, pełniący funkcję komisarza w gminie Nadarzyn. Dyrektor NOK na czele placówki stała przez 14 lat. W uzasadnieniu decyzji czytamy: „Przyczyną odwołania jest ciężkie naruszanie podstawowych obowiązków na zajmowanym stanowisku i naruszenie przepisów prawa w związku z zajmowanym stanowiskiem, polegające na wielokrotnym bezpodstawnym odmawianiu udostępnienia informacji (…) przekraczaniu terminu na udzielenie odpowiedzi oraz pozostawaniu w bezczynności pomimo kilkukrotnego uchylenia wydanych decyzji o odmowie udzielenia informacji publicznej przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie, stwierdzeniem bezczynności przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oraz nałożeniem przez ten Sąd grzywny na Dyrektora NOK w związku z naruszeniem 15-dniowego terminu przekazania skargi wraz z aktami”.

O co dokładnie chodzi? Kamila Michalska odmówiła podania na wniosek jednego z mieszkańców informacji o wysokości gaży Natalii Przybysz, która w ubiegłym roku wystąpiła na koncercie w NOK.

Była już dyrektor odniosła się do okoliczności swojego zwolnienia w specjalnym oświadczeniu, opublikowanym w mediach społecznościowych. – Na szczęście o tym, czy było to zasadne orzeknie Sąd Pracy, tak jak Naczelny Sąd Administracyjny, do którego skierowałam 23 sierpnia 2017r. skargę kasacyjną od wyroku WSA, rozstrzygnie czy powinnam udzielić odpowiedzi panu PP na zapytanie o wysokość honorarium Natalii Przybysz, czy nie. Zwłaszcza, że w umowie z nią zapis o honorarium miał klauzulę tajności a art. 29a ustawy „o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej’” mówi: nie ujawnia się wysokości wynagrodzenia podmiotu świadczącego usługi lub realizującego dostawy z zakresu działalności artystycznej lub twórczej jeżeli do tych usług lub dostaw nie stosuje się przepisów ustawy z dnia 29 stycznia 2004r. Prawo zamówień publicznych. Nieprawdą jest więc, jak mówi w wywiadzie Komisarz Dariusz Nowak, że z „lekkością podchodzę do przepisów prawa i samowolnie decyduję o tym, które informacje ujawnić, a które nie”. NOK jest w tzw. sporze prawnym i żaden ze sporów pomiędzy skarżącym (PP) a Nadarzyńskim Ośrodkiem Kultury nie został jeszcze prawomocnie zakończony – czytamy w nim.

I dalej: – Na obecnym etapie spraw nie można przesądzić o racjach skarżącego pana P. a w działaniach NOK nie ma znamion złej woli czy zaniedbań formalnych. Kwestie odmiennych interpretacji prawnych podlegają rozstrzygnięciu niezależnych sądów. Dopiero niewykonanie prawomocnego wyroku mogłoby stanowić podstawy do zwolnienia mnie. Tego jednak Komisarz Dariusz Nowak nie chciał wziąć pod uwagę, o tym nie wspomina w swoich wypowiedziach, w myśl zasady jak się chce psa uderzyć…

Całe oświadczenie Kamili Michalskiej dostępne jest tu:

 

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.