Burzliwie o linii 400 kV. Jest uchwała sejmiku

Region

Na poniedziałkowej sesji sejmiku województwa mazowieckiego znów wywiązała się burzliwa dyskusja o przebiegu linii 400 kV. Radni przegłosowali kolejną uchwałę w sprawie przystąpienia do zmiany planu zagospodarowania.

Zgodnie z zapowiedziami, na posiedzeniu sejmiku tłumnie pojawili się mieszkańcy, samorządowcy i przedstawiciele organizacji pozarządowych. Zarówno przeciwnicy trasy linii 400 kV zapisanej w planie zagospodarowania Mazowsza, jak i zwolennicy, domagający się „obrony państwa prawnego”. 

– W przebiegu zapisanym w planie mamy 170 tys. poszkodowanych mieszkańców. Domagamy się i będziemy domagać zmiany przebiegu. Inwestycja za pół miliarda złotych została wytyczona na mapach z 1981 r. Przy budowie domu jednorodzinnego mapy nie mogą być starsze niż 3 miesiące. To skandal. Mamy uzasadnione pretensje do radnych i marszałka. Dlaczego wpisano tak fatalnie przygotowaną inwestycję? – grzmiał jeden z mieszkańców. – W gminie Jaktorów nie było konsultacji społecznych. Nie wnikamy, który szczebel samorządu jest tu winien. Nie mieliśmy możliwości skutecznego zaskarżenia tego planu. Nie było na to czasu. Zwracamy się, aby skłonili się państwo do wykreślenia tej linii, bo nie chcemy jej podrzucać nikomu. Jesteśmy w stanie zaprosić państwa na wizję lokaną czy sesję wyjazdową. Aby zobaczyć że to idzie wzdłuż osiedli, szkół. Nie walczymy o tereny inwestycyjne, ale o zdrowie i życie – mówiła Anna Kurzela-Szybilska, prezes Stowarzyszenia Nasza Gmina Jaktorów. 

Decyzję o przyjęciu drugiej już uchwały o przystąpieniu do zmiany planu zagospodarowania przestrzennego Mazowsza tłumaczył marszałek Adam Struzik. – Linia 400 kV to niejedyny powód. Pojawiły się nowe ramy prawne, które zmuszają nas do aktualizacji. Chodzi m.in. o tzw ustawę krajobrazową, ustawę dot. inwestycji wiatrowych, ustawę o prawie wodnym. Musimy wykreślić drogę szybkiego ruchu S10 i przystąpić ponownie do jej lokalizacji. Jest jeszcze szereg innych spraw, które musimy zaktualizować. Daje to szansę wnioskowania dot. przebiegu linii, ale samo przystąpienie do zmiany nie przesądza o trasie tej inwestycji – stwierdził. 

Struzik przypomniał też, że inwestor ma do dyspozycji specustawę, a samorząd województwa ma niewielki wpływ na bieg wydarzeń, jeśli inwestor zdecyduje się z niej skorzystać. – Nadzieje związane z sejmikiem są na wyrost – zaznaczył. 

Przypomnijmy, poprzednią uchwałę w tej sprawie sejmik przyjął w lipcu 2015 r. Od tamtego czasu nic jednak nie drgnęło.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.