Burzliwa sesja w gminie Nadarzyn

Nadarzyn

Transparenty, buczenie i sporo nerwów – tak w skrócie można opisać sesję gminy Nadarzyn, która odbyła się w środę 31 stycznia. Komisarz Dariusz Nowak musiał tłumaczyć się przed radnymi z podjętych przez siebie decyzji.

To, że styczniowe posiedzenie Rady Gminy Nadarzyn będzie burzliwe było pewne. Dariusz Nowak, który decyzją premiera Mateusza Morawieckiego objął stanowisko komisarza w gminie Nadarzyn, nie cieszy się dobrą opinią wśród większości gminnych radnych. Dodatkowo szybkie decyzje o zwolnieniach nie tylko urzędników, ale i dyrektorki Nadarzyńskiego Ośrodka Kultury (więcej tutaj) tylko dolały oliwy do ognia. Niewielka sala obrad pękała w szwach, bowiem na sesji licznie zjawili się mieszkańcy Nadarzyna. Kilku z nich przyszło z transparentami uderzającymi w komisarza. Nie zabrakło też trudnych pytań, wzajemnych oskarżeń i to nie tylko na linii komisarz – radni. Dyskusja rozgorzała również między radnymi. Głównymi tematami dyskusji były urlopy i zwolnienia pracowników, „Wiadomości Nadarzyńskie”, wspomniane zwolnienia oraz pytania o to czy komisarz zamierza startować w marcowych wyborach.

„Wiadomości Nadarzyńskie” to niejako gminny biuletyn informacyjny. Z niego mieszkańcy dowiadują się m.in. o wydarzeniach w gminie, postępach w prowadzonych inwestycjach czy wyróżnieniach przyznanych gminie. Do tej pory za wydawanie gazety odpowiadał Nadarzyński Ośrodek Kultury, jednak komisarz zdecydował się zmiany. – Proszę o udzielenie informacji czy interweniował pan u wydawcy „Wiadomości Nadarzyńskich”, czyli NOK, aby ukazał się z panem wywiad, który ukazał się w wersji elektronicznej. Co prawda nie znalazłam redaktora, który przeprowadzał z panem wywiad, ale czy to prawda że pan interweniował – dopytywała na sesji Danuta Wacławiak przewodnicząca gminy Nadarzyn. 

Komisarz Dariusz Nowak wyjaśnił, że interwencji nie było, ale zaznaczył, że teraz przygotowywanie treści do gazety będzie odbywało się inaczej. – Nigdy nie interweniowałem żeby ukazywał się wywiad. „Wiadomości Nadarzyńskie” wróciły tam gdzie jest ich miejsce ,czyli do referatu promocji. Nie może być tak, że „Wiadomości Nadarzyńskie” prowadzą i tworzą panie z referatu promocji, które powinny to robić w ramach swoich obowiązków, a niestety były  dodatkowo opłacane z NOK-u, gdzie dostawały dodatkową gażę, za to żeby robić to samo – zaznaczył komisarz. 

Do tej pory gazeta była wydawana z pieniędzy z reklam umieszczanych na jej łamach. Urzędy nie mogą jednak sprzedawać powierzchni reklamowej. To oznacza, że wydawanie „Wiadomości” będzie musiało być finansowane w całości ze środków gminy. Skąd wezmą się na to pieniądze? Na to pytanie komisarz nie umiał udzielić odpowiedzi. 

Wiele emocji wzbudziły również zwolnienia w urzędzie i wspomnianym wcześniej NOK-u. 
W ostatnim czasie z urzędu został zwolniony Tomasz Muchalski wieloletni zastępca wójta Nadarzyna, posadę straciła również dyrektor NOK Kamila Michalska. Szybko pojawiła się informacja o kolejnym zwolnieniu. Tym razem chodzi o sekretarz gminy – Edytę Gawrońską. Komisarz stwierdził, że przekazała ona uprawnienia osobie, która nie powinna ich otrzymać. Powodem zwolnienia miała zaś być utrata zaufania do sekretarz gminy. Przebywająca na urlopie Edyta Gawrońska pojawiła się na sali obrad by wyjaśnić, że uprawnienia przekazała zgodnie z prawem osobie do tego kompetentnej.  

Kolejny problem to referat promocji. Jego pracownicy przebywają na urlopach lub zwolnieniach. Komisarz postanowił więc zatrudnić w nim nową osobę, a dokładniej Krzysztofa Bukowskiego, który… jest pracownikiem pruszkowskiego starostwa powiatowego, przebywającym obecnie na urlopie. W Nadarzynie zaś pracuje na umowę zlecenie. – Dołączył do nas na czas określony z uwagi na braki kadrowe w referacie promocji, którego większość pracowników przebywa na zwolnieniach lekarskich, aby zapewnić ciągłość prowadzonej komunikacji – wyjaśnia Dariusz Nowak.

Pojawiły się również pytania dotyczyły osoby, która przez jakiś czas przebywała w urzędzie  – Był jakiś tajemniczy człowiek, który po tygodniu ulotnił się. Kto to taki? – dopytywała przewodnicząca. Komisarz wyjaśnił, że wspomniana osoba nie posiadała dostępu do żadnych urzędowych dokumentów. – Ten pan był tu społecznie – zaznaczył Nowak. Te słowa zostały skwitowane przez mieszkańców śmiechem i licznymi komentarzami. 

Po burzliwej dyskusji radni zajęli się porządkiem obrad i przegłosowali przygotowane na posiedzenie uchwały.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.