Brwinów przejął przepompownię

Region

System kanalizacji deszczowej i przepompownia służąca odprowadzaniu wód opadowych z tunelu pod torami kolejowymi jest od dziś własnością gminy Brwinów. Umowę w sprawie nieodpłatnego przejęcia urządzeń podpisali burmistrz Arkadiusz Kosiński i dyrektor warszawskiego Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP Roman Konca.

Jak podkreśla burmistrz Kosiński, gmina nie mogła dotychczas wydać ani złotówki na bieżącą konserwację lub remont urządzeń kanalizacji tunelu, bo nie była ich właścicielem. Jednak mieszkańcy gminy odczuwali przez cały czas skutki tego, że kanalizacja jest zamulona, a pompy stare i mało wydajne. Brwinowski tunel był bowiem ostatnio zalewany przy każdym deszczu, a przy większych opadach do tego stopnia, że nie można było nie tylko przejechać jezdnią, ale nawet przejść chodnikiem.

Jak powiedział nam dyrektor Konca, kolej chciała się pozbyć tych urządzeń tak, jak chce się pozbyć podobnych, których wzdłuż linii kolejowych na Mazowszu jest więcej. Zarządzanie infrastrukturą kanalizacyjną nie należy bowiem do statutowych zadań kolei. Dlatego, jak przyznaje dyrektor,  utrzymaniu urządzeń kanalizacyjnych nigdy na kolei nie poświęcano należytej uwagi. – Chcemy przekazać te urządzenia tam, gdzie one powinny się znaleźć – mówi. Oznacza to, że PKP będzie dążyć także do przekazania samorządom podobnych systemów znajdujących się m.in. we Włochach i Ursusie. Roman Konca podkreśla, że w przypadku Brwinowa sprawę udało się załatwić wyjątkowo szybko i sprawnie.

Gmina przejęła jedynie urządzenia, teren bowiem nadal pozostaje własnością PKP. Techniczne przekazanie urządzeń nastąpi w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Gmina chce natychmiast przystąpić do wykonania najpilniejszych prac, czyli odmulenia instalacji kanalizacyjnej. Już samo to spowoduje, że tunel nie będzie zalewany przy byle deszczu. Burmistrz Kosiński zastrzega jednak, że podczas gwałtownych letnich nawałnic wciąż jeszcze może dochodzić do zalań. Po to, by je całkowicie wyeliminować, potrzebne są większe inwestycje.

– Planujemy przeznaczyć na nie nieco ponad 200 tys. zł – mówi Arkadiusz Kosiński. Gmina chce m.in. wymienić pompy w przepompowni na w pełni zautomatyzowane (dziś część z nich jest uruchamiana ręcznie; w czasie opadów uruchamiał je pracownik PKP dojeżdżający specjalnie po to z Warszawy). – Chcemy przebudować przepompownię tak, by jej budynek zniknął, a wszystkie urządzenia znalazły się pod ziemią – dodaje burmistrz.

Przebudowany zostanie także system odprowadzania wód opadowych z tunelu – na w pełni skanalizowany. Obecnie pompy tłoczą wodę ze zbiornika retencyjnego pod przepompownią do rowu melioracyjnego wzdłuż torów kolejowych. Inwestycje potrwają ok. półtora roku.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.