Bilans wychodzi na plus

Wywiad

Rozmowa z MAKSYMEM GOŁOSIEM, starostą pruszkowskim.

Za nami połowa tej kadencji samorządów. Pan z powodu zmian ma za sobą niewiele ponad rok na fotelu starosty. Jak Pan ocenia ten czas?
– Poprzednik bardzo wysoko zawiesił poprzeczkę, więc utrzymanie tego poziomu jest wyzwaniem. Na szczęście mam wokół siebie profesjonalistów. To ludzie z doświadczeniem, którzy starają się mnie wspierać w każdym możliwym obszarze. Udaje nam się z powodzeniem realizować zaplanowany budżet, i choć mamy pewne potknięcia, to niezmiennie odważnie stawiamy sobie kolejne wyzwania. Odpowiadając jednak wprost na pytanie mogę powiedzieć, że po roku bilans wychodzi zdecydowanie na plus.

Z czego po roku urzędowania jest Pan szczególnie zadowolony?
– To trudny wybór. Wszystko jest bowiem bardzo złożone, a jeszcze częściej połączone. Jeśli jednak mam wskazać jedną rzecz i być przy tym w pełni obiektywny, to będzie to liceum im. Tomasza Zana. To nasza największa inwestycja. Na budowę nowej siedziby liceum przeznaczyliśmy najwięcej pieniędzy, a co ważniejsze prace idą zgodnie z harmonogramem. Szkoła zostanie na pokolenia, wyjdą z niej ludzie, którzy będą budować nasze społeczeństwo, społeczność Pruszkowa. Realizację tej inwestycji mogę określić jako sukces swój i zarządu. 

Budowa Zana ma się zakończyć w tym roku. Czy są jeszcze inne zadania, które możemy określić jako sztandarowe?
– Nie chciałbym stawiać jednego zadania czy inwestycji nad innymi. Bardziej zwróciłbym uwagę na zasadę, którą chcemy stosować. Niezwykle istotne jest to, żeby inwestycje miały wymiar ogólnopowiatowy. Chciałbym, żebyśmy przez następne dwa lata, czyli do końca kadencji zawsze wydawali pieniądze na inwestycje drogowe w oparciu o trzy kryteria: plan sieci dróg powiatowych, partycypację samorządów w kosztach, poprawę komfortu i bezpieczeństwa jazdy.

Sieć dróg wciąż nie jest gotowa, choć był to pomysł jeszcze Pana poprzednika, a dzisiejszego wojewody mazowieckiego Zdzisława Sipiery…
– To właśnie jedno z potknięć, o których wcześniej wspomniałem. Plan miał być gotowy już w ubiegłym roku. Dopiero rozstrzygnęliśmy, jaka firma go wykona. Mamy opóźnienie, ponieważ cały proces był poprzedzony szczegółową analizą, rozmowami i konsultacjami. Przyznam szczerze, że nie doszacowaliśmy tego, jak złożony to jest problem i jak wielu jest interesariuszy tego systemu, który chcemy zbudować. Chciałbym wypracować dobrą sieć dróg powiatowych. Jej jakość jest najważniejsza, choćby nawet kosztem opóźnienia.

Doczekamy się w końcu komunikacji międzygminnej organizowanej przez powiat? To wasze zadanie, a tymczasem gminy same biorą to na swoje barki.
– W budżecie zarezerwowaliśmy symboliczną kwotę 30 tys. zł. Chcemy przygotować wstępny dokument, który pozwoli nam usiąść przy stole z gminami i porozmawiać na ten temat. Bardziej jednak widzimy się w roli koordynatora, a nie organizatora. Wysyłaliśmy sygnały do gminnych włodarzy w tej sprawie, ale nie będziemy się w tych sprawach narzucać. Chcemy stworzyć coś wspólnie. Wiem, że najlepiej byłoby mieć jeden system transportowy, jeden bilet, identyczne autobusy i jeszcze tak się porozumieć z Warszawą, by wszystko było kompatybilne. Tylko że do tanga trzeba dwojga, a w tym wypadku sześciorga plus powiat. 

Czy dzieje się coś w kontekście rozbudowy Szpitala Powiatowego?
– Cały czas rozmawiamy z Samorządem Województwa Mazowieckiego na temat współpracy, a nie konkurowania w tym zakresie. Natomiast jeśli chodzi o bliższe ruchy odnośnie jakiegoś konsorcjum, to nie mamy na chwilę obecną elementu, którym moglibyśmy się już pochwalić. Co do samego Szpitala Powiatowego i planów jego rozbudowy, to po prostu liczymy pieniądze. Sytuacja tej placówki leczniczej nie jest dobra. Jeśli mówimy o rozwoju to musimy zobaczyć jak ten szpital można wyprowadzić na prostą. Czekamy również na ogłoszenie sieci szpitali. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że my się do tej sieci dostaniemy. Większe plany inwestycyjne będziemy mogli zrobić dopiero, gdy będziemy mieli świadomość tego, jak się zakontraktujemy i czy się znajdziemy w tej sieci. Dziś nie jesteśmy w stanie powiedzieć nic odnośnie inwestycji. Dobrym okiem gospodarza patrzy na nasz szpital wojewoda mazowiecki, a nowy dyrektor placówki ma nam niebawem przedstawić plan naprawczy. Myślę, że to będzie swego rodzaju drogowskaz na przyszłość.

Projekt nowelizacji ustawy o ustroju miasta stołecznego Warszawa potocznie nazywany „Warszawa 33+” oznaczałby niejako likwidację powiatu pruszkowskiego. Jak Pan, z perspektywy starosty, ocenia ten pomysł, jego plusy i minusy?
– Trudno odpowiedzieć w dwóch zdaniach, niemniej jednak możemy przyjąć, że duży zawsze może więcej. Jeżeli powiat pruszkowski byłby elementem składowym metropolii warszawskiej to automatycznie stałby się częścią najbogatszego samorządu w kraju. Kwoty i ta siła finansowa powiatu warszawskiego – o ile oczywiście ustawa zostanie uchwalona i podpisana przez Prezydenta –  z pewnością mogłaby przełożyć się na poprawę infrastruktury w powiecie. Przykładem jest choćby „paszkowianka”, która traktowana jako inwestycja realizowana w ramach metropolii warszawskiej miałaby znacznie ważniejszy status niż gdyby patrzeć na nią z punktu widzenia całego Mazowsza. Tym samym środki na nią, jej przebieg i kompatybilność z istniejącą siecią drogową będzie traktowana z większą uwagą. Nie można zapominać, że w tej chwili nie rozmawiamy o tym, jak ta zmiana mogłaby mieć wpływ na gminy, bo tu rzeczywiście jest wiele pytań na które potrzebujemy odpowiedzi, ale myślę, że my w metropolii już de facto żyjemy i istniejemy. Wiedzą o tym tysiące mieszkańców Pruszkowa i innych miejscowości, którzy codziennie jeżdżą do Warszawy uczyć się, pracować czy po prostu spędzać czas. Teraz chodzi tylko o to, żebyśmy wspólnie ustalili takie warunki koordynacji i współpracy, aby to się pozytywnie odbiło na mieszkańcach wszystkich powiatów wokół Warszawy, którzy na dzień dzisiejszy już żyją w metropolii warszawskiej.

Rozmawiała:
ANNA SOŁTYSIAK

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.