Audyt wykazał nieprawidłowości

Podkowa Leśna

Zakończył się zewnętrzny audyt dotyczący rozbudowy Zespołu Szkół w Podkowie Leśnej. Wnioski
z dokumentu burmistrz Artur Tusiński określa jako „bardzo mocne”.

Przeprowadzenie takiego niezależnego, zewnętrznego postępowania burmistrz Tusiński zapowiedział na początku września. Wszystko przez kolejne roszczenia wykonawców, które wpłynęły do urzędu miasta i mocno nadszarpnęły jego budżet.

A o co dokładnie chodzi? W marcu 2010 r. ekipa burmistrz Małgorzaty Stępnień-Przygody rozpoczęła rozbudowę Zespołu Szkół przy ul. Jana Pawła II. Realizacja inwestycji miała zakończyć się półtora roku później, jednak szybko pojawiły się kłopoty i opóźnienia. Generalny wykonawca, firma Wid Bas w połowie 2012 r. zeszła z placu budowy nie kończąc zadania. Konieczne było zatrudnienie kolejnego wykonawcy, aby sfinalizować całe przedsięwzięcie. Z tą drugą firmą miasto też spotkało się w sądzie. Podobnie jak z generalnym wykonawcą i siedmioma innymi podmiotami, które były zaangażowane w budowę. – Miasto prowadziło tę inwestycję nieudolnie, oprócz błędów prawnych popełniono jeszcze budowlane i zarządcze – mówił we wrześniu obecny włodarz, który za sterami Podkowy Leśnej stanął rok temu.  

Wrażenie robią też sumy. Szkoła miała kosztować niecałe 9 mln. Wiadomo już, że ostatecznie kosztowała miasto 15 mln. Obciążenie widać nawet w budżecie na 2016 r., w którym zarezerwowano 1 mln zł na wypadek przegranej w trwających procesach.

Audyt potwierdził zarzuty obecnego burmistrza.– Firma przesłała nam już ostateczną wersję roboczą audytu. Wersja finalna zostanie opublikowana jeszcze przed świętami. Wyniki mnie nie zaskoczyły, choć spisane i zebrane przez zewnętrznego, niezależnego audytora robią jeszcze większe wrażenie, tak samo złe. Audyt jasno pokazuje błędy i odpowiedzialność. I powiem szczerze: nie wiem co z tym zrobić – przyznaje Tusiński. – Nie wiem, czy miasto powinno być tym jeszcze nękane, jeszcze żyć tą historią, czy zakończyć ją, w przyszłym roku do finału doprowadzić cztery rozpoczęte sprawy i wrócić do normalnego życia – dodaje.

Nie wiadomo więc, czy sprawa zakończy się w sądzie lub prokuraturze. – Była burmistrz nie jest urzędnikiem samorządowym, skarbnik też u nas nie pracuje, główny kierownik przedsięwzięcia został zwolniony jeszcze przez moją poprzedniczkę. Obsługi prawnej, tej która była, też już nie ma. Na dobrą sprawę nie mogę mieć roszczeń w stosunku do inspektora nadzoru budowlanego, którego wynajmowało miasto, bo były to umowy o dzieło i sprawa przedawniła się w zeszłym roku. Włóczenie się po sądach jest chyba bez sensu – mówi Tusiński.

Zaznacza jednak, że ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, a materiał przygotowany przez audytora jest cały czas analizowany. – Wyniki są bardzo mocne, na pewno pojawią się pytania mieszkańców i radnych, wtedy też będziemy gotowi aby przedstawić swoje stanowisko – dodaje burmistrz.

Cały raport z audytu ma być dostępny jeszcze przed świętami na stronie internetowej urzędu miasta.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.