Armia sześciolatków wróci do przedszkoli

Region

Tylko co piąty sześciolatek w Pruszkowie i co siódmy w Grodzisku rozpocznie od września naukę w pierwszej klasie. Reszta ich rówieśników prawdopodobnie trafi z powrotem do przedszkoli. A to oznacza kłopot z miejscami dla młodszych dzieci.

O tym, że tegoroczna rekrutacja do przedszkoli może być wyjątkowo trudna, informowaliśmy kilka tygodni temu. Wszystko przez zmianę reguł i likwidację obowiązku szkolnego dla dzieci sześcioletnich. Taką decyzję po wygranych jesienią wyborach parlamentarnych podjął rząd Prawa i Sprawiedliwości. Dla samorządów ruch ten oznaczał nadejście kolejnej rewolucji. Jedną już miały prawie za sobą – od miesięcy przygotowywały się bowiem do przyjęcia sześciolatków w pierwszych klasach szkół podstawowych. Rozpoczęły dostosowywanie placówek do potrzeb dzieci w tym wieku i… nagle nastąpiła zmiana planów.
 
Likwidacja obowiązku szkolnego dla tej grupy wiekowej polega na tym, że to rodzice zdecydują, czy maluch trafi na jeszcze jeden rok do przedszkola, czy rozpocznie naukę w pierwszej klasie, jak był do tego przygotowywany. Z danych, którymi samorządy obecnie dysponują wynika, że większość rodziców zdecydowała się poczekać rok z posłaniem dzieci do szkoły. To wstępne szacunki, jest jeszcze czas na zmianę decyzji, ale wszystko wskazuje na to, że armia sześciolatków wróci do przedszkoli, odbierając miejsce młodszym kolegom, przede wszystkim trzylatkom.

Wyniki marcowej rekrutacji do przedszkoli w Pruszkowie poznamy w połowie maja, pracują jeszcze komisje. Jak dotąd wpłynęło 119 deklaracji o posłaniu dziecka do szkoły, co stanowi 17 proc. w tej grupie wiekowej. – Ta liczba może się zmienić, czas na podjęcie decyzji jest do sierpnia – zaznacza Zofia Wasiota, naczelnik wydziału edukacji w pruszkowskim urzędzie. Więcej wiemy o sytuacji w Grodzisku, gdzie w czwartek, 21 kwietnia, ogłoszono wyniki pierwszego etapu naboru do przedszkoli.

Jak Grodzisk poradził sobie z niełatwą rekrutacją? – Mieliśmy bardzo wiele niewiadomych w związku z decyzją o przesunięciu obowiązku szkolnego. Nie wiedzieliśmy ile osób zdecyduje się zapisać dziecko do klasy pierwszej, ile do oddziałów przedszkolnych przy szkołach, ile rodziców będzie korzystało z prawa kontynuowania wychowania w przedszkolu. Większość przyszłorocznych sześciolatków (rocznik 2010) ma prawo zadeklarować wolę kontynuacji w tym przedszkolu, w którym w tej chwili są – mówi Ewa Burzyk, dyrektor grodziskiego biura oświaty.

Władze gminy starały się przekonywać, że sześciolatek w szkole to dobry pomysł, odbyło się kilka spotkań z rodzicami, jednak bez rezultatu. – Prowadziliśmy kampanię, aby zachęcić do przenoszenia dzieci sześcioletnich do budynków szkół, czyli albo do oddziałów przedszkolnych albo do klas pierwszych. Niestety, nie mogę powiedzieć, aby przyniosła ona wielkie efekty, bo mamy tylko 81 sześciolatków zapisanych do klas pierwszych, co stanowi 13 proc. rocznika – tłumaczy Ewa Burzyk.
Grodzisk ma do zaoferowania 1278 miejsc dla wszystkich przedszkolaków. – Po tym, jak będziemy znać wolę rodziców i liczbę zapisanych dzieci, wtedy będziemy szukać brakujących miejsc, aby zapewnić każdemu cztero-, pięcio- i sześcioletniemu dziecku opiekę przedszkolną – wyjaśnia dyrektor grodziskiego biura oświaty.

Co zatem z trzylatkami? – W tym pierwszym etapie zakwalifikowało się 110 dzieci z tej grupy. To duży procent tego rocznika. W drugim etapie będzie jednak tych miejsc mniej – przyznaje Ewa Burzyk.

Jeszcze gorzej może być w Pruszkowie, mimo, że wolę posłania sześciolatków do pierwszych klas wyraziło więcej osób niż w Grodzisku. W szkolnej ławie zasiądzie co piąty z nich. W sumie 119 dzieci, co daje 17 proc. rocznika. Pozostałe wrócą do przedszkoli „blokując” miejsce dla trzylatków. Szczególnie, że problem z ich przyjęciem miasto ma od lat. W Pruszkowie działa 14 publicznych przedszkoli, w których jest 1700 miejsc i 26 niepublicznych z 1100 miejscami. Ale to wciąż może być mało. Sytuacja ma się poprawić po wybudowaniu kolejnej placówki, tym razem na Bąkach, gdzie będzie mogła uczęszczać setka dzieci. Ale to wciąż pieśń przyszłości.
 
Listę dzieci zakwalifikowanych do pruszkowskich placówek poznamy 12 maja. Na jakich zasadach odbywa się rekrutacja? Przypomnijmy. Poszczególne samorządy określają własne kryteria naboru, poza odgórnie narzuconymi przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. „Ministerialne” punkty przyznawane są za pochodzenie dziecka z rodziny wielodzietnej, niepełnosprawność dziecka, jednego lub obojga rodziców, rodzica samotnie wychowującego dziecko oraz dziecka wychowywanego w ramach pieczy zastępczej. Natomiast najczęstsze kryteria przyjmowane przez samorządy to: zamieszkanie na terenie gminy lub miasta, praca zawodowa obojga rodziców, posiadanie przez dziecko rodzeństwa w tej same placówce, rozliczanie się rodziców z podatku dochodowego na terenie gminy.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.