A2: Robotnicy wrócą na plac budowy

Region

Jest szansa, że konflikt między chińskim konsorcjum COVEC, a polskimi podwykonawcami zostanie rozwiązany. Kilka dni temu robotnicy zeszli z placu budowy, by wymusić zapłatę zaległych należności.

Azjaci są winni polskim podwykonawcom blisko 30 mln zł za prace budowlane i wypożyczenie sprzętu. Właściciele firm stwierdzili, że nie będą dłużej czekać na należne im pieniądze. Od kilku dni prace na odcinkach budowanych przez chińskie konsorcjum zamarły.

W poniedziałek przedstawiciele chińskiego giganta spotkali się z Polakami. W trakcie spotkania Azjaci zapewniali, że wszystkie należności zostaną uregulowane w najbliższych dniach. COVEC czeka bowiem na pieniądze, które ma otrzymać od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Chińczycy zapewniają, że pomimo trudnej sytuacji nadal chcą współpracować z polskimi firmami.

Zdaniem polskich przedsiębiorców przyczyną problemów z wypłacalnością Chińczyków jest zbyt niska cena, jaka została zaproponowana w przetargu. Już wtedy oferta Azjatów budziła duże zastrzeżenia. Polacy obawiają się, że będą musieli dofinansować budowę A2 z własnych pieniędzy. Dlatego też, zażądali gwarancji, by w przyszłości nie pojawiły się kolejne problemy z płatnościami.

Po poniedziałkowym spotkaniu polscy przedsiębiorcy wystosowali pismo do premiera Donalda Tuska, w którym opisują sytuację na chińskich odcinkach autostrady. Zwrócili również uwagę na niedostateczne, ich zdaniem, zainteresowanie sprawą Ministra Infrastruktury i GDDKiA. Radosław Stępień, wiceminister infrastruktury zapewnia jednak, że inwestycja kierowana przez Chińczyków będzie szczególnie monitorowana.

Firma COVEC jest generalnym wykonawcą dwóch z pięciu odcinków autostrady A2 Stryków- Konotopa. Za kilometr gotowej drogi Azjaci zażądali średnio 26,5 mln zł. Ceny wykonawców pracujących przy budowie innych autostrad są nawet dwukrotnie wyższe.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.