Nie chcesz płacić kary, podpisz umowę

Region

Są dosłownie wszędzie: w lasach, przydrożnych rowach, na ulicach. Mieszkańcy miasta i gminy śmiecie wyrzucają, gdzie popadnie. – Nie radzimy sobie z tym problemem – przyznają władze.

Pani Monika wraz z rodziną mieszka w jednej z podgrodziskich wsi. Nie ma podpisanej umowy na wywóz śmieci, bo nie czuje takiej potrzeby. – 90 proc. moich odpadków to produkty organiczne, które wykorzystuję na kompost. Papiery palę w kominku, a plastik wywożę do ogólnodostępnych pojemników, więc w czym problem? – pyta.

Takich osób, jak pani Monika, jest wiele. Burmistrz Grodziska Mazowieckiego Grzegorz Benedykciński ocenia, że aż 30 proc. mieszkańców gminy nie ma podpisanych umów na wywóz śmieci. – Muszę karać ludzi, nie mam innego wyjścia. Takie osoby jeżdżą potem na wczasy do Egiptu i dziwią się, jak tam jest brudno. A naprawdę nie trzeba jechać do Egiptu, żeby zobaczyć, jak bardzo brudno jest u nas. Worki na śmiecie rozdajemy prawie za darmo i to nic nie daje, nadal jest grupa ludzi, dla której miejska estetyka nie ma najmniejszego znaczenia – denerwuje się burmistrz.

Gmina dwoi się i troi
Poza wprowadzeniem worków do selektywnej zbiórki odpadów, na terenie Grodziska prowadzone są punkty odbioru zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego, baterii, przeterminowanych leków, zużytych opon, odpadów wielkogabarytowych i liści. Wprowadzono także ryczałtową formę płacenia za odpady. Niestety, te działania nadal nie zawsze skutkują. Śmiecie nadal zbyt często lądują w lasach i rowach. – Dopóki nie zmieni się ustawa o utrzymaniu czystości i porządku tak, aby to gmina była właścicielem śmieci, to sytuacja się nie zmieni. Mamy po prostu fatalne ustawodawstwo – mówi Sławomir Pietraszek, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i Spraw Wsi Urzędu Miejskiego w Grodzisku Mazowieckim.

Śmiecie to droga impreza
Być może przyczyną wyrzucania odpadków niezgodnie z prawem jest zbyt wysoka cena ich wywozu? – Myślę, że tak – twierdzi pan Roman, mieszkaniec jednego z bloków położonych w centrum miasta, który narzeka na swąd palonych śmieci z pobliskich domów jednorodzinnych. – Wyrzucać śmiecie do lasu lub je palić może tylko człowiek bardzo głupi albo bardzo biedny, bo to jednak jest droga impreza – dodaje nasz czytelnik.

Opróżnienie pojemnika o objętości ok. 1100 l raz w miesiącu to koszt rzędu ok. 85 zł. Czy to wygórowana kwota? Raczej nie, pod warunkiem, że rzeczywiście taka ilość śmieci jest do wywiezienia. Co jednak mają zrobić ci, którzy wytwarzają mniejszą ilość, a i tak muszą płacić za wywóz pełnego pojemnika? Tak jest w przypadku odpadków niesegregowanych, jak i tych przeznaczonych do powtórnego wykorzystania. – Niech taka osoba zmieni pojemnik na mniejszy, to będzie płacić mniej – mówi naczelnik Pietraszek.

Obowiązek zawarcia umowy
Właścicielom, najemcom i administratorom posesji przypominamy o obowiązku zawarcia umowy na obiór odpadów z wybraną przez siebie firmą, która ma stosowne pozwolenia na świadczenie tego typu usług. Nakazuje to „Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie miasta i gminy Grodzisk Mazowiecki”, który mówi: „Właściciele bądź użytkownicy nieruchomości zabudowanych zobowiązani są do usuwania stałych odpadów komunalnych, gromadzonych w pojemnikach lub workach na odpady, co najmniej dwa razy w miesiącu (…) oraz opróżniania zbiorników (szamb) przynajmniej raz na dwa miesiące”.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.